Memento mori

Dziś odbył się pogrzeb taty Czipsatej – jednej z qrczaków (chcesz poznać qrczaki – kliknij na podobiznę qrczaka na dole strony) i to wywołało u mnie refleksję nad śmiercią. Padają trzy pytania – Jak śmierć bliskiej osoby przeżywano kiedyś? Jak przeżywa się ją dzisiaj? Czym jest śmierć i o czym powinniśmy w związku z nią pamiętać?

Memento1. Kiedyś śmieć przeżywało się jako przejście. Jeśli nie była nagła i niespodziewana, czuwano przy łóżku umierającego, modlono się z nim, słuchano jego ostatniej woli. Wszyscy czekali aż bliska osoba umrze i nie dlatego, że wreszcie będą mieli spokój, lecz dlatego, że właśnie idzie do Domu Ojca. Jeśli śmierć była nagła i niespodziewana wiedziano, że Bóg zabrał tą osobę tak nagle z jakiegoś powodu, albo po prostu – że chciał ją mieć u siebie. Płakano, to jasne, ale pamiętano, że od tej pory człowiek ten będzie naprawdę szczęśliwy. Wielu ludzi modliło się o śmierć, marzyli bowiem o ujrzeniu Boga twarzą w twarz. Wielu marzyło o męczeństwie za wiarę.

2. Dziś, kiedy na ziemi powoli zaczyna „panować” cywilizacja śmierci, paradoksalnie śmierć stała się tematem tabu. Jeśli mówi się „kiedyś umrę” natychmiast ktoś z twoich bliskich odpowie: „Nawet tak nie mów”. Ludzie żyją chwilą, tym co teraz, tym co przyjemne i przyziemne, a śmierć nie należy do tych rzeczy. Dlatego o śmierci własnej czy kogoś bliskiego boją się nawet myśleć. To przecież skończyłoby ich życie… Śmierć ukazywana jest w horrorach i sensacjach, lecz nie jako odejście i przejście, lecz jako łatwo sprzedawalny towar. Życie, które diametralnie różni się od filmu, w ogóle nie dopuszcza do siebie świadomości śmierci. I dlatego albo starcy umierają w hospicjach bez kogokolwiek przy swoim boku, albo śmierć kogoś bliskiego staje się życiową tragedią, której nikt się nie spodziewał.

schodziznieba3. Jezus Chrystus umarł i zmartwychwstał dla naszego zbawienia. Tym samym ukazał nam, że życie to dopiero początek. Życie nie może, nie powinno być zlepkiem przyjemności które nie dopuszczają do siebie myśli o śmierci, lecz właśnie myśleniem o śmierci na całej rozciągłości – „memento mori”. To może wydawać się dziwne, ale nie jest. Bo śmierć nie jest żadnym końcem, lecz właśnie początkiem. Śmierć jest tym, co zaczyna nasze życie a nie kończy je. Ona z tego świata, na którym trwamy lat kilkanaście czy kilkadziesiąt, przerzuca nas do tego świata, gdzie przez całą wieczność będziemy oglądać oblicze Boga. Dlatego właśnie musimy cały czas myśleć o tym, że nie tylko każdy z naszych najbliższych kiedyś odejdzie, ale że i na nas to przyjdzie. I że nie mamy pojęcia kiedy. Bo to może wydarzyć się w późnej starości, a może jutro, kiedy będziemy przechodzić przez ulicę. Nikt z nas nie wie kiedy przyjdzie Oblubieniec i zaprosi nas na wesele. Dlatego wciąż pamiętając, że to może przyjść w każdej chwili, w każdej chwili musimy być gotowi na odejście do Domu Ojca.

Jasne jest, że śmierć naszych bliskich wywołuje w nas łzy i wspomnienia. Ale nie możemy bać się śmierci, chyba że nie jesteśmy na nią gotowi. Bo śmierć jest tak naprawdę najpiękniejszym momentem naszego życia. Możecie powiedzieć, że „nie wie co gada bo mu nikt bliski nigdy nie umarł”. Macie rację. Nie wiem jak będzie kiedy umrze mi ktoś bliski. Ale modlę się bym przeżył to tak, jak napisałem tutaj. I powiem Wam jeszcze coś – nie boję się własnej śmierci.

Gdybym umarł Jezus żyłby we mnie
Gdybym umarł odpocząłbym
Przyspiesz, przyspiesz moją śmierć
Pragnę umrzeć aby żyć.

W tej chwili mówię Wam „z Bogiem” bo wyjeżdżam na wczasy. Będę z początkiem sierpnia. Obiecuję za Was swoją modlitwę.

Categories: Bóg i miłość | Tagi: , , , , | 2 Komentarze

Zobacz wpisy

2 thoughts on “Memento mori

  1. Orbes

    Ja smiercią nie nazwał bym tematem tabu… Dla mnei to jest wielkie przeżycie gdzie nie moge opanować łez…

  2. Ku chwale! Ponieważ jest to w rzeczy samej jedyna notka z jednym tylko komentarzem, odważę się coś dopisać :). I tak, jak na razie, niewielu zagląda do archiwalnych notek :). Pozdrawiam :P.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s