Daily Archives: 3 sierpnia 2005

Wszystko rozgrywa się w Twoim sumieniu

Ludzie pytają często jak wygląda sprawa dyscypliny w seminarium. Czy często chodzą, sprawdzają pokoje, czy badają jak przestrzegasz studium i jak zachowujesz się w czasie ciszy nocnej. Zadają pytania, a ja na nie odpowiadam: A jak często Twoi rodzice badają co robisz po szkole? Czy Twoi nauczyciele na każdej przerwie odwiedzają zadymioną toaletę? Ile osób z tych, które nie powinny się dowiedzieć wiedzą o tym, że pijesz alkohol? Zadaję te pytania nie po to by usprawiedliwić kiepskie zachowanie kleryków czy słabą kontrolę seminarium, ale po to, by podkreślić to hasło: Wszystko rozgrywa się w Twoim sumieniu.

sumienieNie, w naszym, radomskim seminarium rygor nie jest wielki. Prefekci nie chodzą po pokojach w czasie trwania zajęć czy studium codziennie, chociaż mogliby. Nie pojawiają się codziennie po modlitwach wieczornych i nie rozganiają każdej napotkanej bibki, chociaż by im nie zaszkodziło. Nie sprawdzają, czy w swoim seminaryjnym komputerze nie masz przypadkiem karty telewizyjnej, choć to zabronione. I nie zabierają komórek jak dzwonią o 22.00, chyba że po poważnym apelu. No właśnie – nie robią tego, bo apelują do naszych sumień. Codziennie na kazaniu ojciec duchowny podkreśla jakiś poważny, moralny temat. Na etyce czy teologii moralnej uczymy się co jest złe a co dobre i dlaczego. Rektor czasem robi zebrania alumnatu by podkreślić na czym polega życie alumna. Ale to od nas samych zależy co my zrobimy z tym co nam mówią, od nas zależy czy postanowimy być klerykami świętymi czy niedzielnymi klerykami. Nie wolno nam pić alkoholu podczas trwania formacji. Ale to od nas zależy czy podczas wakacji nawalimy się z kumplami, żaden prefekt nas nie będzie śledził. Obowiązuje nas celibat. Ale to ja decyduję o tym, czy będę miał na boku dziewczynę, cz nie. Klerycy nie palą papierosów, tak mówi regulamin. Ale to ja wybieram, czy ten regulamin może mi posłużyć za papier toaletowy, a piwnica za tajną palarnię. Wszystko, powtarzam, wszystko rozgrywa się tu – w środku. W naszym własnym sumieniu.

I to także dotyczy Was. Bo ksiądz czy kleryk to człowiek jak każdy inny, który ma swoje słabości i problemy. To człowiek który tak jak każdy inny próbuje coś tam oszukać, przekręcić. Który grzeszy. Ale od naszego własnego „Ja” zależy, czy będziemy tego żałować, bo wiemy że jest złe, czy będziemy udawać świętych, choć regulamin mówi „nie”. I to od nas zależy czy będziemy dobrymi, uczciwymi księżmi, mężami, robotnikami, lekarzami, rolnikami, pielęgniarkami, ludźmi poprostu. Rektor, prezydent, matka, ojciec, Pan Bóg ustalają przepisy które mówią: to jest złe, to jest dobre. Ale to od nas zależy co my z tym zrobimy. Apeluję więc do Waszej wolności i do Waszego sumienia! Nie dajcie się zwyciężyć złu, lecz zło dobrem zwyciężajcie! Apel kieruję również w moją stronę…

Categories: Duchowość i moralność | Tagi: , , , , | 3 Komentarze