Ił kapustę ser cebulę, czyli koniec pamiętnika stukniętego kleryka

Moglibyście wszyscy spytać – jak to? Dopiero co zapowiadałeś że się będziesz co tydzień odzywać, a tu koniec? Racja. „I łka puste serce bólem”… Dostałem papiery dnia dzisiejszego. Rano, gdy przyjechałem do seminarium, okazało się, że nie ma mnie na liście. Po chwili wiedziałem już, że ta strona na której teraz jesteście jest tego głównym powodem. Dowiedziałem się, że od dłuższego czasu obserwował ją zarząd i nie tylko. Wyciągali z niej wnioski co do mojego powołania i dalszej formacji. I słusznie. Wprawdzie blog przeznaczony był dla młodzieży, ale osobiście, prosząc o wsparcie, dałem przecież adres kilku kapłanom. Wezwano mnie do rektora i przedstawiono sprawę. Rektor przeczytał mi fragment regulaminu który nieświadomie naruszyłem. Zostałem wydalony za oczernianie Kościoła i seminarium w oczach ludzi… Powiedziałem, że nie rozumiem tej decyzji… Teraz trochę już ją zrozumiałem – powinienem był zapytać najpierw. Całą więc winę zrzucam na moje kochane Qrczaki za wciągnięcie mnie w te całe blogowanie bez kontaktu z siłą wyższą… ;)

Płaczę gdy piszę tą notkę. Na Tlenie i GG otwarte od 3 do 6 okienek. Co 3 minuty przychodzi SMS… Od koleżanek, kolegów, kleryków… Wszyscy są w szoku. Nikt nie rozumie, ani ci co bloga znają, ani ci, którzy nie zaglądali. Opisy przyjaciół na GG… „Nie rozumiem tego”… Ja powoli zaczynam rozumieć. Ten blog to był błąd.

Ale przecież chciałem dobrze! Patrząc na to co dzieje się dziś z młodzieżą i na to, że tak wiele z nich korzysta z internetu, stwierdziłem, że ja – maniak komputerowy – mogę coś z tym zrobić! Poczułem to jako głos Boga, a do tego w sierpniu wpadł mi w łapy list Jana Pawła II „Szybki rozwój” o środkach społecznego przekazu. Pomyślałem, że jeśli ja tego nie zrobię, to nikogo nie namówię! A miałem wakacje! Wiem, że niektóre notki wydawały się zbyt frywolne. Inne – zbyt kontrowersyjne (a jednak sprawa antykoncepcji wszystkich interesuje…). Ale robiłem to, co uważałem za słuszne – starałem się pomóc zabłąkanym duszyczkom. Mam ideały… I udawało się. Jedna, dwie, trzy duszyczki objawiające się w komentarzach. Nie wiadomo ile milczących. Wiedziałem, że Bóg mi w tym pomaga. Ale nie wiedziałem, że to zabronione…

Żal mi, że nikt nie zwrócił mi uwagi. Żal, że dowiedziałem się o tym gdy powinienem się był wprowadzać do pokoju. Ale to mój błąd był i ja za niego dziś odpowiedzieć muszę. To jest dla mnie ogromna lekcja. Lekcja pokory. Żeby się nigdy nie wychylać za krawędź, bo można spaść. Dlatego piszę tę moją ostatnią notkę choć klerykiem już nie jestem. Dziękuję Wam wszystkim za wspólne spędzanie czasu, za niepokojenie mnie swoimi niepokojami… Za to, że oczekiwaliście odemnie pomocy. Dziękuję tym księżom, którzy stali po mojej stronie, nie koniecznie słusznie, ale z wielkim zaangażowaniem. Dziękuję Makocie za wygląd tego bloga (już dziękowałem?), dziękuję przyjaciołom klerykom, z którymi spędziłem wspaniały rok, że są ze mną w modlitwie. Dziękuję czytelnikom bloga, za to, że mimo różnic poglądów (od ateistów do psudo-satanistów) wszyscy trzymali za mnie kciuki, bym wytrwał w powołaniu. I Wam wszystkim, którzy modlicie się za mnie, również dziękuję.

Przepraszam tych wszystkich, których w jakikolwiek sposób uraziłem. Przepraszam tych, którzy źle odczytali moje intencje (a mnie się często zdarza komunikować w dwuznaczny sposób). Przepraszam tych, którzy sądzą, że chciałem umniejszyć Kościół i zrobić z seminarium jakąś melinę. Naprawdę to chciałem by to wszystko wyglądało prawdziwie i by przedstawiało prawdę. By każdy mógł spojrzeć na seminarium i Kościół jako na takie, jakimi są. Nie zaś takie, jakimi pragnęliby je widzieć, czy na takie, jakimi opisują je media. Jednak przepraszam, że mi to nie wyszło, i że niechcący wbiłem szpilę paru wspaniałym osobom. Nie proszę o szansę, przecież to bez sensu. Jednak wiedzcie, że kocham Was wszystkich mocno. I przepraszam, że blog jest zamykany. Nie ma powodu robić inaczej – nie jestem już stuknięty… to jest, nie jestem już klerykiem ;).

Blog „Z pamiętnika stukniętego kleryka” uważam za zamknięty!

Reklamy
Categories: O mnie | Tagi: , , , , | 45 Komentarzy

Zobacz wpisy

45 thoughts on “Ił kapustę ser cebulę, czyli koniec pamiętnika stukniętego kleryka

  1. Ozzy

    Po przeczytaniu kazdej notki do tej pory moglem powiedziec tylko jedno – „nie zgadzam sie” Teraz jest dokladnie tak samo, tylko chodzi o zupelnie co innego. Najbardziej nasączony ewangelizacją blog na swiecie nie spodobal się jakiemus…..hmm….no niewazne komu. Ok, zdarza sie. Przypadkowo ten czlowiek niestety mial na tyle wladzy by powiedziec Stuknietemu Klerykowi „juz pan tu nie pracuje”. Tez sie zdarza, przykra sprawa. Ale najbardziej mnie boli, ze Stukniety Kleryk sie z tą decyzją zgadza. „Blog byl bledem”. Poruszal mnostwo waznych spraw, pozwalal sie wypowiedziec wielu ludziom, podyskutowac, przedstawic swoje opinie (czasem pare bluzgow – normalka), jestem pewien ze pisanie go sprawialo Stuknietemu Klerykowi przyjemnosc. Ale jedna decyzja na gorze i pyk. Kleryk zmienia zdanie. Proponuje zrobic ankiete i zobaczyc czy ludzie ktorzy tu goscili przez tyle miesiecy tez uwazaja ten blog za blad. I don’t think so. Proponuje zeby Stukniety Kleryk (czy tez ex-kleryk) jeszcze raz zastanowil sie kto tu ma racje. I kontynuowal dzielo. Pamietnik ex-stuknietego ex-kleryka. Ja naturalnie nadal nie bede sie zgadzal z zamieszczonymi tu opiniami. Ale bede walczyl o wolnosc ich wypowiadania.

  2. Kurcze… Nie da się już nic zrobic? moze jakis list wyslac do szanownego Rektora…? Napewno cos da sie jeszcze zrobic!!! Odpisujcie!!

    )));

  3. Dokladnie Popieram wasze poprzednie opinie tak byc nie moze !! Mateusz nie trac wiary !! Tylko teraz musimy sie zastanowic Jak mozna pomodz ?? !! Twoj pomysl Lord Nicon nie wydaje sie zly !! Tylko skad wezmiemy dane do seminarium by jakikowliek list napisac ??

  4. Wszystko jest na stronie seminarum!!!
    http://www.seminarium.radom.pl/
    z tego co zauwazylem… to najlepiej wysylac na adres:
    Ks. Rektor Wacław Depo
    ul. Młyńska 23/25
    26-600 Radom

    I gdyby nas ktos tutaj poparl… kto wie!
    Więc proszę o pomoc dla naszego kochanego Kleryka Mateusza!
    Piszmy Listy!

  5. Super pomysl piszmy. Może jeśli wszyscy odwiedzający tego bloga napiszą w listach to co sadza, to Mateusz wróci do seminarium!! Bo co to za życie bez stukniętego kleryka?!!

  6. Redgar

    Przeczytałem całego bloga i doszedłem do wniosku ,że ten blog faktycznie nie powinien powstać.Mateusz rzeczywiście popełnił nieświadomie wielki błąd.Ale postanowiłem,że bede go bronił,nie dlatego,iż jest moim kolegą,ale dlatego, gdyż według mnie decyzja o wydaleniu z seminarium zapadła zbyt pochopnie.
    Ale zastanawiacie sie pewnie teraz dlaczego uważam ,że blog to błąd? Już tłuamcze.
    Pomyślcie bowiem o tym,iż nimniejszy blog mógł zawierać różne treści,niekoniecznie stawiające kościół w dobrym świetle.Powiem więcej,mógł nawet zawierać treści satanistyczne(mógł,ale nie musiał).Mateusz podpisując się pod nim,niejako sam skazał się na wyrok.Zaślepiony chęcia niesienia pomocy ludziom,zaglopował się troszke,i zapomniał biedak,iż jeszcze nie jest księdzem,lecz tylko klerykiem,i nie odpowiada za swoje czyny tylko przed Bogiem ,ale także przed władzami uczelni.
    Nasz kochany „stukniety kleryk” złamał regulamin,to fakt ,ale uczynił to nieświadomie,a jego intencje były jak najbardziej dobre.Tworząc bowiem tego bloga,tworzył go w zgodzie z własnym sumieniem i poczuciem przyczyniania się do spłeniania Bożego planu zbawienia.
    Zaś jako częsty gość tej stronki, dodam też ,iż niejedna notka podnoiosła mnie na duchu w trudnych chwilach,za co jestem Mateuszowi niezmiernie wdzieczny.Pokazał mi również iż życie kleryka wcale nie musi być nudne,gdyż jest wręcz przeciwnie ,jeśli się zrozumie jego sens.Z jego cennych rad skorzystało zapewne wielu ludzi,i to jest wspaniałe.Być może gdybym wiedział wcześniej,to co wiem teraz dzięki niemu,możliwe że sam zdecydowałbym sie wstąpić do seminarium,gdyż od dłuższego czasu czuje to „coś” głęboko w sercu,jednak skutecznie to zagłuszam… :/
    Zatem reasumując.Mamy przed sobą postać nieszczęśliwego kleryka,a zarazem prawego człowieka i gorliwego chrześcijanina o wielkim sercu,który nieumyślnie doprowadził się do zguby.
    Biorąc pod uwage wszystkie powyższe agrumenty, uważam iż należy mu się szansa naprawienia swojego błędu,i sądze,że z pewnością obeszło by się bez podejmowania tak drastycznych środków jak wydalenie z seminarium,wystarczy odrobina dobrej woli i ludzkiego podejścia do sprawy.

    Mateusz jestem z Tobą !

  7. AnEcZkA =(

    Jejku naprawde nie wiem co powiedzieć….. przeżyłam szok! Ale przecież ty miałes dobre intencje!!!! =( Trzeba pomyśleć i powalczyć!!!!!!!!!!! =(

  8. blackangel

    pamiętaj Mateusz,że myślami jestem z Tobą.Dla mnie zawsze jestes jak brat bliźniak :))

  9. Lobi

    Czytam tą notkę od początku i znów od początku i nadal nie dociera do mnie jej treść. To przecież niemożliwe, że tak wspaniała osoba jak Mateusz została wyrzucona z Seminarium! Przecież to było całe jego życie, to jest jego powołanie. Może i pisząc ten blog złamał zasady, ale przecież jest tylko człowiekiem, a każdy z nas popełnia błędy! Do tego Artdico nie skrzywdził nikogo swoimi tekstami, a nawet wielu ludziom pomógł. Dzięki niemu zaczęłam zastanawiać się nad swoimi czynami, przyszłością, wiarą…i wierzcie że wyszło mi to na dobre. Bardziej zbliżyłam się do Boga, poczułam jego bliskość i dobro. Uważam, że w swoich notkach nie oczernił Kościoła, a jedynie przedstawił Go z innej strony, tej bardziej przystępnej młodemu człowiekowi. Wytłumaczył wiele zasad, sprawił, że stały się bardziej zrozumiałe…nie, ja nie rozumiem tej wg mnie zbyt pochopnej decyzji usunięcia go z Seminarium :(

    Chłopaki…dołączam się do Was. Napiszmy list do Rektora…może pomożemy naszemu przyjacielowi :)

    Artdico nie martw się! Damy radę! Myślami i Modlitwą jestem z Tobą! Tak jak wszyscy!

  10. Tak to z ludźmi bywa. Opatrzność Stwórcy na Tobą. Co bys biedny idealisto robił wsród tej bezlitosnej chołoty? Jezus chadzał do celników i ździr (zwanych jawnogrzesznicami), nawoływał do miłości, do przebaczenia, a co oni wymyślili? Drzewo poznasz po owocach jego. To nie blog jest winien, a ludzie. Bezduszni, bezmyślni, którzy zamiast do uczynków nawołuja do modlitwy, którzy zamiast o Cwałę Stwórcy to o chwałę Kościoła dbają. Jeśli jesteś dobrym czlowiekiem, to powinieneś zacząć szukać prawdy u źródeł i omijać z daleka tych biednych pośredników.
    Ojciec jest zawsze z nami. Jego dzieła są Doskonałe. Czym zatem jest poprawianie Świata?

  11. Nie-wie-rzę.
    Nie wierzę.
    Rozumiem, że to był błąd, chociaż nie potrafię podać przyczyny, dlaczego ma być tak nazywany.

    Ale że to błąd, nigdy mi do głowy nie przyszło! Myślałam, że ten blog jest wspaniały – kiedy pierwszy raz nań weszłam, od razu wiedziałam, że będzie moim ulubionym. Opowiadałam o nim mojej koleżance, o tym, że jest tu wspaniała atmosfera, że są rozwiewane wątpliwości odwiedzających, że jest to miejsce, w którym można się zbliżyć myślami do Boga, że zmusza ten blog do myślenia o naszym życiu i o tym, o czym nam się często myśleć nie chce. Byłam zachwycona po prostu.

    Wyrzucili Cię z seminarium… Ciebie, który chciał być najzwyczajniej w świeceie bliżej ludzi, który chciał się z nimi komunikować… Błąd – rozumiem. Ale przecież nic nie zrobiłeś naumyślnie, okazujesz skruchę, a miałeś jak najlepsze chęci. Dlaczego odbierają Ci przyszłość?… Dlaczego blokują drogę, do spełnienia powołania, skoro nawet tutaj ani razu w nie nie zwątpiłeś? Skoro zawsze broniłeś tych wartości, które są najważniejsze? Skoro chciałeś być wśród ludzi i dla ludzi…?

    Nie wiem jednak, dlaczego taki blog miałby być złem… Nie wiem. I, ponieważ taką a nie inną mam naturę, czuję narastający bunt i bezsilne poczucie niesprawiedliwości.

    Zabawne, gdy zaczynałam pisać komentarz, rozumiałam dlaczego był to błąd, teraz ta wiedza się jakoś ulotniła… Może niepotrzebnie się nakręciłam. Trudno mi to określić. Z jednej strony coś mi świta, dlaczego ten blog nie był właściwy… Z drugiej zastanawiam się, czy próba porozumienia się z młodymi ludźmi (takimi jak ja sama) jest złem…

    I staram się nie czuć tylko wściekłości, złości czy czegoś… Z szacunku też dla Ciebie, Twojego trudu i Twojej ofiary. Tutaj broniłeś tych ludzi, którzy Cię wyrzucili z seminarium. W Twojej notce widać wyraźny żal i smutek, ale nie do tych ludzi, tylko do błędu, który popełniłeś. Postawa godna kleryka…
    Aż mi się nie chce wierzyć, że byłego…

    Zamykasz tego bloga… A więc żegnam. Bardzo mi pomogłeś, wyjaśniłeś kilka spraw, w jednej nie przekonałeś niestety, aczkolwiek żalu nie mam. Polubiłam Ciebie na tyle, na ile z paru komentarzy mogłam poznać. Strasznie mi smutno… I wiem, jak wielką cenę za tego bloga zapłaciłeś. Bardzo mi przykro…
    Żegnaj…?

  12. Od wczoraj jestem w szoku.
    Powiem tyle:
    Osoba odpowiedzialna za wyrzucenie Cię z Seminarium nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielki błąd popełniła…dlaczego? Ponieważ niewiele księży umie trafić do ludzi, a Mateusz sądzę, że w roli księdza sprawdziłby się wyśmienicie.
    Poza tym bardzo podoba mi się komentarz zgredka i całkowicie się z nim zgadzam…

  13. kzrsd

    POzdrOwieNIa

  14. Cholera nie zgadzam się. Mateusz musi pozostać w seminarium. Kurde nawet ja napisze list do tych dupków tam na górze. Co to za kościół, który nie wychodzi do ludzi? Jaki jest sens klepać te wszystkie kazania skoro nie można zadawać pytań i uzyskiwać odpowiedzi? Skoro tak stawiają sprawę to nich na następnym kazaniu odwrócą się dupa do wiernych i gadają do ściany będzie taki sam efekt. Tu przynajmniej można było zadawać pytania i oto chyba właśnie chodzi gdzie to powiedzenie Kościół bliżej ludzi. To wszystko jest jakąś chora ironia człowiek wychodzi do ludzi ze słowem bożym a oni go za to karają. Mateusz nie poddawaj się co z twoim powołaniem? Skasuj link do mojej strony, jeżeli nie chcesz mieć większych kłopotów.

  15. ja

    Polecam założenie własnego kościoła gdzie posłuszeństwo i pokora nie mają żadnego znaczenia, a każdy nowy wyznawca próbuje zbawiać na własną rekę bez konsultacji ze Zbawcą („Co zwiąrzecie na ziemi, będzie związane w niebie…”)(Kościół jest Ciałem Chrystusa, „Szawle czemu mnie prześladujesz”, nie moich wyznawców ale Mnie mówi Chrystus) . pozdrawiam mam nadzieję, że się pozbierasz i znajdziesz swoją drogę, zostań z Bogiem:)

  16. Witam!
    To co czytam tutaj jest naprawdę wzruszające. Jednak chciałbym Was prosić o spokój. Nie piszcie listów, bardzo Was proszę, bo to może tylko pogorszyć sytuację. Jeśli zostałem wyrzucony to widocznie tak miało się stać, widocznie były powody.

    A Tobie – Ja – odpowiem, że przeprowadzałem konsultacje ze Zbawcą. A nie pomyślałem jedynie o konsultacji z rektorem. Wogóle mi to do głowy nie przyszło. Jedyną moją winą była tak naprawdę niewiedza.

  17. Szczerze mówiąc to jestem ateistką. Nie wierzę, ale to już nieważne. Jednak miałam do kościoła nie najlepsze podejście. Dla mnie większość co była mocno wierząca była poprostu dziwna. Ale po przeczytaniu niektórych twoich notek doszłam do wniosku, że zpyt pochopnie ich oceniałam. Przecież nie wszyscy są tacy sami! Jakoś zaczęłam patrzeć na księży i kleryków jak na ludzi, a nie jak na maszyny :/
    Trzymaj się i oby cię przywrócili!

  18. jak to???no nie !! ten blog tyle dobrego zrobil, a ma go nie byc???????? a ksieza narzekaja ze mlodzi nie wierza!!ja maja wierzyc, jak ci ktorzy chca dotzrec do mlodziezy draga „najczesciej uczeszczana” przez nas mlodych, sa od razu karani! a nie zrobili nic zlego!!!!!!!!!to niesprawiedliwe!!

  19. Agnes

    Napewno wiesz kto to.Przeczytalam twoje poprzednie notki i bardzo sie tym wzruszylam .Jest mi bardzo przykro ze juz nie jestes w seminarium.Gdy powiedzial mi o yum Adas lzy stanele mi w oczach.Mam nadzieje ze jeszcze twrocisz do seminarium i im jeszcze pokarzesz co mozesz osiagnac w zyciu.Pamietaj ze zawsze bede z toba.

  20. BARDZO WAŻNA INFORMACJA!!!

    Cała akcja jaka była przez Was rozpoczęta ma natychmiast zostać odwołana! Nie pisać żadnych listów i innych petycji, bardzo proszę! Chciałbym normalnie żyć. Dziękuję i pozdrawiam.

  21. Mateuszu co ty pierdolisz po co było to całe gadanie o powołaniu czy to było na prużno. Czy jezus sie poddał Nie do końca bronił swoich przekonan a ty przeciesz chcesz iść w jego ślady. Myślałem ze jesteś inny a ty hcesz sie poddać Kurwa Na wszystkich bogów piekieł nie mozesz chcesz im udowodnić ze jesteś słaby co ty sobie wogule myślisz to ma być siła kościoła ?

  22. Pamietasz co mi odpsałeś na tą notke?

    „Zetrzyj uśmiech z twarzy…
    Poddaj się uczuciu bezsilności…
    Przestań walczyć…
    Zrezygnuj…”
    Słysze to wiele razy ale ja się nie podam.

    Npisałeś
    „Piękne słowa. Jak nie z satanistycznego blogu. I słusznie, nie poddawaj się! Tylko radość i miłość zwycięży!”
    A teraz sam sie poddajesz.

  23. Sexiilasqa(nie moge sie zalogo

    Jejqu Mateusz niestety ale na mojej petycji juz jest powyzej 30 osob. Nie moze tak byc, masz byc ksiedzem ;).

    ~*~Ania~*~

  24. Kamil

    Jest jak jest. Tak raczej będzie lepiej. Po co ma siedzieć w seminarium.
    Niech idzie do innej szkoły. Z czasem mu (chyba) przejdzie i zrozumie, że lepiej tu niż w seminarium.

  25. PISZCIE LISTY! NIE SLUCHAJCIE MATEUSZA! AKCJA WCALE NIE ZOSTAJE PRZERWANA!

  26. WLASNIE, WSZYSCY MACIE PISAC!! NA MOJEJ PETYCJI JAK NARAZIE JEST 40 OSOB ALE JUTRO SIE ZWIEKSZY!!! ROBCIE COS NA LITOSC BOSKA, ON MUSI BYC KSIEDZEM!!

  27. Dokladnie !! Musimy Pisac, Pokazac ze jestesmy z Mateuszem!! Nie mozna sie tak latwo poddawac !! nalezy walczyc do samego konca, a i nawet wtedy szykowac sie na rewanz !! Piszmy, i powiedzmy co ten Blog nam dal, ze wcale nie byl bledem !!

    Do Kamila: Tak sadzisz, ale zauwaz ze Mateusz juz tak ukierunkowal swoje zycie !! Ze dzieki niemu wiele ludzi zaczelo „myslec”, chodzi do kosciola, ze on ma powolanie !!

  28. Nie jestem do końca pewna, czy pisanie i wysyłanie jakichkowliek petycji dotyczących Mateusza bez jego zgody będzie odpowiednią pomocą. Ale może ja się nie znam…

  29. Wiślak

    Szkoda naprawdę pozytywnie do życia nastawionego młodego człowieka. Adam widać robił w szkole dobrą minę do złej gry, ale nie można się mu dziwić. Mateuszu vel Artdico – nie poddawaj się! Wyraźmy swoje opinie popierające Twoją osobę na tym blogu! Tego wymaga sytuacja.

  30. Co?????????? Ludzie musimy coś z tym zrobić!!!!!!!! Apeluję do tych osób z seminarium Mateusza (które wydały taki „wyrok”), aby przeczytali dokładnie każdą notkę jaką Mateusz pisał, a jeśli ktoś miałąby jeszcze jakieś wątpliwości, niech poczyta komentarze jakie pisał nam ten kleryk. Kto ze zwykłych ludzi mających bloga posługuje się cytatami z Biblii?! Kto pisze w komentarzach pocieszając nas, pouczając i pomagając?! Nie pisał „Hej, fajny blog, zajrzyj do mnie” tylko odpowiadał jeśli widział, że ktoś potrzebuje pomocy. Moim zdzaniem wykorzystał internet, aby pomagać innym!!! Też miałam problem z wiara, on mi pomógł, więc osoby, które uważają, że obraża kościół są w błędzie. Aż jeste, ciekawa jaki to niby punkt regulaminu złamał nasz PRZYJACIEL! :///

  31. A nie pomysleliście, ze tak miało być?? Bóg zawsze ma jakiś cel wtym co robi… I nic na siłę… I chociaż jest mi bardoz przykro (wydaje mi się, ze własnie takich księży potrzebujemy) to nie wiele możemy zrobić… Byc może Mateusz jest potrzebny nam gdzieś indziej…

    Trzymaj się!

  32. PrzemekM

    Nie sądzę aby pisanie jakichkolwiek petycji miało sens, wątpię żęby władze seminaryjne miały ochotę i czas na zajmowanie się takimi błachymi sprawami. Błahymi dla nich, bo chętnych łatwo podporządkowujących się kleryków mają zapewne w nadmiarze. Wiadomo że człowiek krnąbrny i samodzielnie myślący-przede wszystkim mądrze może być w przyszłości przeszkodą dla skostniałych i sformalizowanych struktur kościoła. Mateusz! Nie załamuj się i żyj dalej tak jak żyłeś, przecież twoja miłość do Boga jest pewnie nadal tak silna jak była.Normalne życie nie odbiera Ci możliwości obcowania z Nim. Pozdrawiam

  33. i dlatego nie uznaje zwierzchnictwa kosciola – pelnego hipokryzji… przeciez nic zlego na ich temat nie mowiles…

  34. Maggie B.

    No właśnie- nie wychylać się za krawędź. Tylko czy chciałbyś żyć schematami, pod linijkę, którą ktoś ustanowił i używa na swój sposób? Czy to byłoby OK? Wobec siebie samego, wobec innych, wobec Boga?

    Czy naprawdę nie da się nic z tym zrobić? I od razu: czy robienie czegokolwiek z tą sytuacją miałoby jakiś sens?

    Myślałam już przez chwilkę, że w tym tygodniu więcej szokujących niespodzianek się nie wydarzy. Ale jak widać, przeliczyłam się. Tyle, że tym razem naprawdę mnie zatkało.
    Nie mam pojęcia, czy nazwałabym Twój blog ewangelizacją. Może raczej wyrażeniem opinii i poglądów, opisaniem wrażeń i odczuć, i próbowaniem wyjaśniania ich innym. Może próbą zainteresowania internetowych wyjadaczy czymś, co dla nich jest tylko hasłem, a tak naprawdę może wpłynąć na życie każdego człowieka- wiara, zasady. Może staraniem, żeby zastanowili się nad tym, co te „hasła” znaczą dla nich. A takie zastanowienie to już bardzo dużo, nawet jeśli nie zmienia się poglądów. Zmienia się spojrzenie na świat.
    Różnym ludziom nie podobają się różne rzeczy. Jednym „współczesne metody ewangelizacji”, innym Harry Potter, a jeszcze innym jeżdżenie samochodem. Ja jestem zdania, że wszystko w granicach rozsądku jest dobre. Z internetu można sobie ściągnąć Biblię, Harrego Pottera czyta się świetnie i jest to niezły sposób na odzwyczajenie się od TV i kompa, dopóki nie zacznie się uważać, że Lord Voldemort to postać godna podziwu i naśladowania, a i samochód czasem się przydaje. Jak ktoś nie chce, to nie musi korzystać z internetu ani czytać Pottera, a z Warszawy do Radomia może chodzić nawet na piechotę. Ale nie powinien zmuszać do tego innych, dla których ten czy ów wynalazek jest źródłem wyjątkowych korzyści materialnych i duchowych.
    Ja z Twojego bloga skorzystałam. Inni chyba też. Nikomu krzywdy nie zrobiłeś.
    A tym bardziej nie zrobiłeś burdelu z seminarium. Bo niby w jaki sposób miałbyś to zrobić?
    Cóż, szkoła życia, które jest „brutal and full of…” Może lepiej teraz niż później? W każdym razie zawsze pozostaje jeszcze sporo chwil, dla których naprawdę warto żyć.

    PS. A może tak powinny wyglądać lekcje religii w szkołach? Zamiast wkuwanie informacji o kilkudziesięciu świętych i błogosławionych dyskusja (może i zażarta) i mnóstwo pytań: „a co sądzisz o…” „a dlaczego…” „wyjaśnij” „nie zgadzam się z Tobą, bo…”. Przez 12 lat nie miałam takiej, chociaż akurat na moje lekcje religii i tak nie mogę narzekać.

  35. Iluvromance

    Zaraz, zaraz! Nie tak szybko!…
    No coś Ty?! ZAMKNĄC TEN BLOG?! Nawet o tym nie myśl!
    Jeszcze nie jest wszystko skończone!
    Piszemy listy, a nie! Kurka Marysia :|
    No!
    Nie rezygnuj!
    Trzymaj się!
    Iluvromance z forum.

  36. Maggie B.

    Blog, jak widzę, zdycha śmiercią wymuszoną. Ci, którzy komentowali, teraz nie mają już czego komentować. Bo ile razy można komentować jeden temat, na który dyskutuje skończona liczba osób?

    Szkoda- był czas na zweryfikowanie swoich poglądów na życie. A tyle jeszcze życia przed nami. I nie wierzę, Artdico, że nie masz już nic do napisania na tym blogu.

    Szkoda też tych, którzy się totalnie zbuntują.
    Artdico, jak będziesz miał chwilkę czasu i ochoty, napisz mi, proszę, co teraz robisz, i nad czym się aktualnie zastanawiasz.

    Pozdrawiam…

  37. Oczywiście, blog musi odejść i stać się przeszłością. To oczywiste, miałem przez niego wiele kłopotów. Do tego nie jestem już klerykiem, co podkreśliłem w ostatniej notce. Ale… Ale założyłem już nowego bloga. Jeszcze jest pusty. Jeszcze nic na nim nie ma. Ale będzie. Czekam tylko na Makotę i bierzemy się do roboty! Wiecie, nie cierpię strusiów. Czyli tych, którzy chowają głowę w piasek. Pokój!

  38. Szkoda.. Że ejst zamykany.. Lubiłam czytac notki i.. Znajdowałam w nich odpowiedź na wiele moich pytań..

  39. mateusz… prosze… ja wróciłam na metalowców. posze. zostań ;( pozdrawiam. z Bogiem…

  40. Ponieważ pamiętnik stukniętego kleryka jest już zamknięty, a ja wciąż mam zapał i moc i czuję zew Boga by pisać, założyłem nowego bloga. Zapraszam na niego wszystkich którzy spadali po mojej stronie wywołaną przezemnie lawiną, jak również tych, którzy spadli mi prosto na głowę z drugiej strony. Everyone’s invited! http://www.gnorofex.mylog.pl.

  41. ksiądz

    hm… sam czasami nie rozumiem pewnych zachowań duchownych …
    to że ktoś interesuje się internetem to duża informacja dla przełożonych zamiast
    ukierunkować twoje zainteresowania zwrócić uwage co jest nie tak poprostu pozbyli się problemu. Uważam że to problem tkwi w przełożonych. Niestety tak już jest ostatntio w naszych polskich seminariach zamiast pomagać w formacji młodemu człowiekowi lepiej problemu się pozbyć ale pamietaj drogi bracie o jednym NIE MYL DECYZJI PRZEłOZONYCH Z PANEM BOGIEM CZęSTO TO MA B MAłO WSPóLNEGO.
    Heraklit powiedział dwa razy się do tej samej rzeki nie wchodzi próbuj w innych seminariach jeśli masz powołanie …. 3ymaj się z Bogiem

  42. ...

    brawo!
    za posłuszeństwem idzie błogosławieństwo.
    po tym poznasz prawdziwego chrześcijanina…

  43. Niektórzy nie umieją zrozumieć prawdy.
    Złamałeś regulamin, gdy pisałeś co myślisz, przecież to tylko prawda.

  44. u mnie nowa notka :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s