Jezus Chrystus kontra Święty Mikołaj

Kiedyś była nawet popularna taka gierka chodząca po internecie, w której Jezus i Mikołaj kłócili się najpierw kto jest najważniejszy w święta. A może to był jakiś odcinek South Parka, to zresztą mało ważne. Ważne że w tym filmiku oni zaczęli się w końcu nawalać. Może to nie jest dobry pomysł by rysować Chrystusa bijącego się z Mikołajem na piąstki, ale bardzo trafnie obrazuje nastałą już także w Polsce sytuację. Sytuację pojedynku świętości z komercją, czyli Boga z mamoną. W której chyba jednak ostatnio wygrywa Święty Mikołaj…

I tu nie chodzi wcale o tego prawdziwego Świętego Mikołaja, który żył sobie na przełomie wieku V i VI, był ubogim biskupem, który tym co miał, dzielił się z dziećmi, czy może ogólniej, z potrzebującymi. Tu bardziej idzie o gościa zwanego Santa Claus, u którego mitra zmieniła się w czapę z pomponem, ornat w czerwony płaszczyk a pastorał w worek z prezentami. Bo choć tradycja dawania prezentów która uczyniła Świętego Mikołaja patronem obdarowywania trwa już od zamierzchłego Średniowiecza, to dopiero w latach 30 ubiegłego wieku Coca Cola zmieniła sobie Mikołaja w swój symbol handlowy, który rozrósł się, przerastając najśmielsze oczekiwania. Dziś Święty Mikołaj nie jest już symbolem dzielenia się ostatnim groszem z potrzebującymi. Dziś nie jest już też symbolem brązowego odrdzewiacza (którego zresztą lubię się napić podczas pracy w McDonaldzie). Teraz Mikołaj stał się symbolem komercji, gonitwy za prezentami i uszczęśliwiania się nawzajem za wszelką cenę. Stał się też symbolem zapomnienia…

Zapomnienia o czym? – gotowi jesteście spytać. Zapomnienia o tym, czym są właściwie Święta. I skąd się wzięły. A wzięły się stąd, że pewnej nocy, gdy Józef z Betlejem nie mógł znaleźć dla siebie i swej żony miejsca w gospodzie, rozłożył się obozem w stajence, w której owa żona powiła Synka. Synka pisanego z dużej litery, gdyż Synek ów przyszedł na świat jako Syn Boga, który wśród brudu i biedoty miał się urodzić, wychować, dorosnąć, a potem w takich samych warunkach nauczać. Urodzić się, wychować, dorosnąć i nauczać po to, aby zbawić świat. Jezus dostał wprawdzie od magów ze wschodu Mirrę, Kadzidło i Złoto, ale dostał też tysiące zniewag od ludzi i to od samych narodzin aż po śmierć. I tych zniewag do tej pory doświadcza, choć dzieło Jego doczesnej pracy na ziemi już się dopełniło. Jedną z wielu zniewag jest właśnie Jego walka o prymat w okresie Bożego Narodzenia. Ale w takiej sytuacji należy przypomnieć sobie Jego osobiste słowa: „Ostatni będą pierwszymi”. Jezus zawsze był ostatni…

Podsumuję całe to rozważanie innym rozbrzmiewającym hukami pojedynkiem. Boże Narodzenie kontra Wielkanoc. Wielkanoc w Kościele jest obchodzona od początku chrześcijaństwa i od zawsze jest najważniejszym kościelnym świętem. A jednak gdyby spytać kogokolwiek, które z tych dwóch woli, z dużym prawdopodobieństwem odpowiedziałby, że Boże Narodzenie. Dlaczego? Bo dostaje prezenty… Prezenty. Czyli jednak wygrywa Mikołaj. Bogu ducha winny Mikołaj, biskup z Turcji, którego przeprowadzili na Biegun i uczynili symbolem handlu.

A dzieciątko płacze, czekając na nas w żłóbku…

Categories: Świat i Kościół | Tags: , , , , | 11 komentarzy

Zobacz wpisy

11 thoughts on “Jezus Chrystus kontra Święty Mikołaj

  1. uff wiec dobrze mowilem :D Potwierdziles me zdanie, I Tym bardziej mylne jest na święta Podpisywanie Od Świętego Mikołaja !! A powinno sie pisac do kogo Bo jak by nie było Mikołajki są przedtem gdzie to Mikolaj Roznosi Swe podarunki :) Ale nistety fakt, faktem malo kto o tym wie i zazwyczaj stosuje. A obcnie W Święta najbardziej korzystają sklepy …

  2. Zgadzam sie z tym co napisales. Ludzie juz naprawde zapomnieli co oznacza Boze Narodzenie, wszystkim chodzi tylko o prezenty. Ja jednak taka nie jestem, w tym roku nawet sobie zazyczylam aby nie bylo dla mnie prezentow, i nie dostalam… Dzisiejsi ludzie nie umia weselic sie narodzeniem Jezusa, potrzebne im prezenty, niestety to juz te czasy. pozdrawiam 3maj sie !!
    Wesolych Swiat
    ~*~Ania~*~

  3. Dużo myślałam o tym tego roku i przyznam, że w duchu udało mi się przeżyć te święta bez zbędnej komercji.

  4. Minie też od dawna irytuje ta sprawa. Z biskupa zrobiono grubego krasanla. I do tego przenieśli go na biegun, czy do Laponii. I ma swój okrzyk: ho, ho, ho! Znów nie będę się rozpisywać, bo moją siostra siedzi w kolejce do komputera.

  5. aj!jak mnie tu daaaaaaaaawno nie bylo….;) Św. Mikołaj…hmmm…jest ok bo przynosi prezenty:D:D napisze potem cos więcej bo mnie wyganiają…narazie:)
    zapraszam na http://www.typhus.blog.onet.pl ;)

  6. Aj, aż mi łzy pociekły jak czytałam notkę. Nie, żartuję, mam zapalenie oka, to i pociekły ;).
    No cóż.
    Swięty Mikołaj jest jaki jest. I to, że słynie z rozdawania kazdemu (?) prezentów, to chyba normalne. Bynajmniej dla mnie.
    Chociaż powinno być inaczej, bo zwłaszcza prezenty dostają ci bogatsi, a ci ubodzy raczej rzadko…
    To właśnie jest głupie.
    Ale każdy lubi dostawać prezenty…
    Cóż, a co do św. Mikołaja jako biskupa, to myślę, że był (jest?) bardzo dobrym człowiekiem… Tak, tak myślę.
    No cóż. Nie ma sensu (kupować kredensu :P) się rozpisywać, bo mi cos odbija i się śmieję, więc zaraz coś głupiego z tego wyjdzie :).
    Tylko fajnie by było, jakbyś pojawił się na gg…
    No cóż.
    Pozdrawiam. Trzymaj się cieplutko. Papa :**.

  7. Sytuację pojedynku świętości z komercją, czyli Boga z mamoną. W której chyba jednak ostatnio wygrywa Święty Mikołaj…”o nie, nie zgadzam sie! nie mozna uogólniać wszystkich ludzi do skorumpowanych polityków czy zmaterializowanych rodziców. sa młodzi ludzie którzy krzycza NIE! sa rodziny, biedne rodziny które nie licza na zadne prezenty, sa samotni ludzie dla których Boze Narodzenie to dosłowne Boże narodzenie! trzeba rozgladać sie wokół, trzeba umiec dostrzegać te wyjatki które nie rzucaja sie rekoma i nogami w wir błednego celu. nie wolno skupiac sie nam na ludziach- pozerach. jedynym celem zycia jest dazenie do zbawienia, i wielu to wie :) pozsrawiam

  8. U mnie w szkole jedna klasa się zorganizowała i zrobiła przedstawienie. Rozpoczynało się wejściem dwóch dziewcząt za aniołki przebranych, kłócących się o to, czym Boże Narodzenie jest dla ludzi. Jeden aniołek twierdził, że cała to komercja, pieniądze, prezenty, choinka przesłaniają ludziom prawdziwe znaczenie świąt. Że nie przeżywamy Narodzenia Dzieciątka. Drugi miał inne zdanie. Mówił, że owszem – robione jest to całe zamieszanie, ale to tylko „otoczka”.

    Jeśli tylko zechcemy, Boże Narodzenie nie będzie dla nas panem Santa Clausem ;), czy prezentami. Wystarczy oddzielić to wszystko od chrześcijańskiego znaczenia tego święta. Ale musimy tego chcieć.

    Pierwszy raz w życiu byłam na pasterce. Nie będę się pisać, dlaczego. W każdym razie, na sam koniec Mszy, po naszym Kościółku chodzili ministranci, rozdając opłatek. I każdy z każdym składał sobie życzenia, dzielił się opłatkiem, nawet, jeśli się nie znał. To było wspaniałe. Odszukałam również osoby z Przymierza Rodzin, przyszli księża, aby również złożyć życzenia… Trwało to strasznie długo, wiele osób popłakało się nawet ze wzruszenia. Do domu wróciłam gdzieś koło drugiej, a i tak jeszcze trochę osób zostało w Kościele. Nie, nie uwierzę w to, że wtedy wygrywał Santa Claus. Nie uwierzę nawet w to, że była wtedy jakakolwiek walka pomiędzy nim, a Chrystusem.

    Wystarczy chcieć…

  9. Fudi

    No, więc dawno mnie nie było i mam trochę do nadrobienia. Tak na marginesie to był jeden z odcinków South parka gdzie jezus walczył ze Świętym Mikołajem. Jak dla mnie to komercja wygrywa systematycznie z roku na rok ludzie w okresie świat dostają na głowę i kupują wszystko. Co widać nawet w moim zawodzie a jestem budowlańcem ( dzień przed świętami wymieniałem okna a hurtownie płytek maja już zamówienia na następne 4 miesiące. Sklepy przeżywają obleczenia kupienie czegokolwiek w dużych marketach bez stania w kolejce po pół godziny graniczy z cudem. Nie wspomnę już o grupkach dzieciaków, które zamiast iść na pasterkę wolą pić alkohol gdzieś w parku (może zmądrzeli, ale nie popieram picia alkoholu zwłaszcza przez gówniarzy). I z roku na rok takich grupek jest coraz więcej. Dziś święta to nie to samo, co kiedyś wystarczy spojrzeć po marketach wszędzie jakieś promocje z okazji „świąt” właśnie świat a nie Bożego narodzenia. Chociaż morze Ja nie powinienem wypowiadać się na ten temat. Powiem tylko jedno w tym okresie kolor czerwony i pieprzone kolędy śpiewane po angielsku doprowadzają mnie do szału. Może i dla mnie to jest tylko kilka dodatkowych dni urlopu gdzie mogę odpocząć i porządnie się najeść, ale zdecydowania wolałbym spędzać święta bez tej całej komercyjnej papki. Po prostu w zaciszu domu z kawą fajkami i tą drugą osobą.

  10. Ehh… Ja tak bardzo Ci dziękuje… :*
    Bez Twojej pomocy, to dawno już bym zrobiła jakieś głupie głupstwo :(
    Dziękuje…
    Kocham Cię :*** :D
    papa :* :]

  11. ahia :P zajrzyj czasem do mnie ;D
    jeszcze raz dziękuję :*::*:*:**:*

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s