The truth is out there

Taka dziwna ostatnio moda, choć początki swe ma bardzo dawno temu, że obiektywna prawda nie istnieje. Usłyszałem tę opinię między innymi od pewnego bliskiego znajomego gdy starałem mu się wytłumaczyć, że to, co ja mówię, jest prawdą. „Prawda jest subiektywna” rzekł wówczas, a gdy starałem się wykłócać, że wcale nie, on tylko odpowiedział uśmiechem. Względność prawdy była zresztą jego głównym argumentem by nie wtrącać się w sprzeczkę, którą prowadziłem równolegle z inną osobą. Ta sytuacja spowodowała, że przeprowadziłem w swej głowie dowodzenie sokratejskie, a potem zaatakowałem nim znajomego. „A więc twierdzisz, że prawda jest subiektywna” – zagadnąłem. „Owszem” – odpowiedział. „A więc twoją prawdą jest, że prawda jest subiektywna?” – kontynuowałem. „Zgadza się” – odparł. „A moją prawdą jest, że jest obiektywna?” – „Oczywiście”. „Skoro jednak twierdzisz, że prawda jest subiektywna i każdy ma swoją prawdę, musisz się więc ze mną zgodzić, że przy twoich założeniach ja mam rację, tak jak ma ją każdy” – „Zgadza się”. „Przyznasz mi więc rację, że skoro prawda jest subiektywna, to ten, kto twierdzi, że jest obiektywna ma rację?” – „Jasne, że tak”. Na co ja odpowiedziałem, że ja nie mogę przyznać jemu racji, że prawda jest subiektywna – a to oznacza, że on przyznał mi rację co do bezwzględności prawdy, a ja jemu nie. Znajomy nie zrozumiał logiczności mojego wywodu i uznał, że to nie umniejsza jego poglądów co do względności prawdy. Dodał na koniec, że „twój punkt widzenia nie powinien ci przesłaniać innych poglądów”. Jeśli chcesz się z kimś sprzeczać, musisz uznać, że twoje poglądy (a nie „stwierdzenia o faktach”) są równe wszelkim poglądom i nie możesz starać się komukolwiek czegokolwiek przekazać, bo to zakładałoby że znasz jakąś prawdę, której ten ktoś nie zna. A przecież prawda nie istnieje, istnieją tylko poglądy. Taka moda.

Tymczasem moje dowodzenie było logiczne aż do bólu. Prawda jest. I sama się obroni. Genialnie ujął to Peter Kreeft w przeczytanej przeze mnie ostatnio książce „Aborcja? Trzy punkty widzenia”. Napisał on, że sceptycyzm, choć jest poglądem niezwykle popularnym, jest też poglądem niezwykle nielogicznym – wykluczającym nawet sam siebie. Pisał tak: „Wszystkie formy ogólnego sceptycyzmu są sprzeczne same w sobie, jakkolwiek by się wykręcać, lawirować i uchylać. Czy wiesz, że nie wiesz? Czy jesteś pewien, że nie można być pewnym? Czy to fakt obiektywny, że nie ma faktów obiektywnych? Czy to tylko pozór, że poznajemy tylko pozory? Czy jest prawdą absolutną, że nie możemy poznać prawdy absolutnej? Czy jest prawdą uniwersalną, że nie możemy znać prawdy uniwersalnej? Czy to niezmienna prawda, że prawda jest zmienna? Czy to tylko twoja prywatna opinia, że nikt nie może nic wiedzieć, można mieć tylko prywatne opinie? Czy to tylko prawdopodobne, że wszystko jest tylko prawdopodobne? Czy fakt, że prawda jest uwarunkowana kulturowo, jest uwarunkowany kulturowo? Czy powinniśmy uznać za dogmat, że nie można być dogmatycznym? Czy powinniśmy pouczać: ‘Ojczulku, nie pouczaj’? Ile czasu musi upłynąć, nim niedorostki udające filozofów znudzą się tą zabawą?”

Tyle powinno wystarczyć. Z tym, że sceptycy mówiący o względności prawdy książki Kreefta do ręki nie wezmą, a jak wezmą – to wyśmieją i wyrzucą. Dalej pokazując, że każdy, kto twierdzi że istnieje prawda, jest głupi, egoistyczny i „wszechwiedzący”. I jasne wydaje mi się, że istnieje coś takiego jak własna opinia, albo subiektywne spojrzenie. Dwie osoby inaczej ocenią jasność pomieszczenia, albo w zupełnie inny sposób spojrzą na coś, co się zdarzyło. Na jakąś obiektywną prawdę spojrzą w subiektywny sposób. Ale to nie wyklucza, że jest ogólnie znane co znaczy słowo „opinia”, słowo „subiektywny” również posiada obiektywne znaczenie i przełożenie na rzeczywistość, a metafizyka świata sprawia, że możemy się spierać na temat jasności pomieszczenia, a nie mówić niezrozumiałych słów o czymś, co każdy z nas ma za coś innego. Możemy wierzyć lub nie, że to świat Boga, że Bóg Prawdziwy nadał mu prawdziwość. Ale musimy stwierdzić, że człowiek w obiektywny sposób jest człowiekiem, dom domem, a pomieszczenie pomieszczeniem. I że zdarzenie, które miało miejsce, zdarzyło się w jeden sposób, który być może każdy z nas widział trochę inaczej. Prawdą jest, że prawda istnieje – jestem sceptyczny wobec sceptycyzmu. Szkoda, że dziś tak wielu nie potrafi tego pojąć…

Categories: Duchowość i moralność | Tags: , , , , | 2 komentarzy

Zobacz wpisy

2 thoughts on “The truth is out there

  1. „tę opinię”, nie „tą opinię” (w bierniku jest „tę”)! A tak poza tym, to tekst zacny :)

  2. Dzięki, wiem, tylko ciągle z przyzwyczajenia piszę na odwrót :). Zaraz poprawię.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s