Carcassonne

Wprawdzie jest to niewątpliwie blog teologiczny, ale i teolog ma prawo do niezobowiązujących, ale rozwijających rozrywek. Dlatego dziś chciałem polecić Wam, mało teologicznie, genialną grę zaliczaną do gier planszowych. Ta gra nazywa się Carcassonne, w 2001 roku zdobyła zaszczytny tytuł Gry Roku, w Polsce znana jest jednak od niezbyt dawna. W rzeczywistości nie jest również typową planszówką, zamiast typowej planszy posiada raczej planszę opartą o system „zrób to sam” – czyli zbuduj sobie swoją własną planszę. Pionki również nie poruszają się po owej planszy (nie licząc dostępnego wraz z jednym z dodatków smoka), lecz raczej stoją w miejscu, obejmując w posiadanie tereny. Opiszę jednak pokrótce na czym polega rozgrywka.

Przykładowa rozgrywka w Carcassonne na 5 graczy, z dodatkami "Karczmy i Katedry", "Kupcy i Budowniczowie", "Księżniczka i smok", "Wieża" oraz małymi dodatkami "Rzeka" i "Kult, oblężenie, kreatywność".


Gracze wybierają jeden z pięciu (z jednym z dodatków sześciu) kolorów pionków, ustawiają na stole kilka stosików kwadratowych żetonów i rozpoczyna się gra. Na stół trafia żeton startowy, następnie gracze po kolei dociągają ze stosików żeton i dołączają go do pierwszego na zasadzie puzzli. Żetony bowiem posiadają trzy rodzaje terenów: łąki, drogi i miasta. Poszczególne żetony zaś mogą stykać się wyłącznie powierzchnią jednakowego terenu z żetonem wcześniej położonym. Kolejnym krokiem jest zajmowanie terenów przez pionki graczy. Gracze zajmują miasta, drogi, łąki lub znajdujące się na niektórych żetonach klasztory, a zamykając je otrzymują za nie punkty. Mogą również oczywiście przejmować sobie nawzajem budowane tereny, zdobywać na nich dominujące wpływy itp. Tak gra toczy się aż do zużycia wszystkich żetonów ze stosu – wówczas podlicza się punkty za wszystkie tereny nieukończone. I tak toczy się cała gra.

Pionki pozostające w puli żółtego gracza, wraz z dużym pionkiem ("Karczmy i katedry"), świnką i zdobycznym towarem ("Kupcy i budowniczowie").


Pierwotna gra rozpoczyna się od 72 żetonów i trwa około 30 minut. Jednak po wielkim sukcesie Carcassonne jej twórcy postanowili wydać dodatek do niej, potem zaś drugi i trzeci dodatek. W efekcie w dniu dzisiejszym dostępnych jest 8 dużych dodatków, kilka mniejszych, malutkie dodatki dostępne wyłącznie z niektórymi numerami niemieckich pism o grach i ze 3 wersje gry podstawowej, które rzecz jasna można ze sobą łączyć. I tak w dodatkach pojawiają się karczmy i katedry, zwiększające wartość ukończonych dróg i miast, smok zjadający pionki graczy, wieża pozwalająca na branie wroga do niewoli, burmistrzowie zwiększający wpływy w dużych miastach, rzeki ciągnące się przez krainę Carcassonne i mnóstwo, mnóstwo innych. Każdy kolejny dodatek kusi, ale bez wątpienia jest grzechu wart. Gra bowiem, choć po zakupie czterech dodatków trwa już 2-3 godziny, jest niezwykle pasjonująca i pozwala na bardzo ciekawe spędzenie wolnego wieczoru.

Smok wędruje po polach, poluje na żeńskie klasztory... :)


Polecam grę zarówno dużym rodzinom, grupom przyjaciół (może grać w nią do 6 graczy), jak i pragnącym spędzić miły wieczór małżeństwom. Rozgrywka na dwie osoby jest równie fascynująca, jak ta na większą ilość graczy, a czasem można w mniejszym gronie zbudować o wiele ładniejsze kompozycje z żetonów. Jeśli gra się z dziećmi, odradzane są dodatki „Księżniczka i smok” oraz „Wieża”, pozbawiają one bowiem wpływów na planszy w dość nieprzyjemny sposób, doprowadzając podobno do niepotrzebnych nerwów. Moje dzieci są jeszcze za małe, żeby grać (choć G.M. uwielbia rozkładać Carcassonne jak puzzelki i szeregować ludzików, świnki, architektów wg kolorów i gatunków), ja zaś bardzo sobie cenię wędrującego po planszy, polującego na wszystkich smoka. Nawet, gdy czasem jestem zmuszony do zjedzenia samego siebie.

Polecam Carcassonne zarówno na długie zimowe wieczory, jak i na miłe wczasy w lecie.

Categories: Pozostałe | Tagi: , , , , | 7 Komentarzy

Zobacz wpisy

7 thoughts on “Carcassonne

  1. Maurycy,
    Częściej pozwalaj sobie ma tego typu wpisy:)

  2. To miłe ;). Dzięki za zachętę. Idę zagrać z żoną :P.

  3. Zawsze jakoś można uzasadnić teologicznie zamiłowanie do tej gry historyczną krucjatą przeciw albigensom ;-) Tak czy inaczej, dobrze się przy Carcassone spędza wieczory z przyjaciółmi.

  4. Paweł

    Świetna gra :) Polecam spróbować szans w konkursie na FB, można wygrać dodatki lub wersję podstawową Carcassonne https://www.facebook.com/events/244320139030867/

  5. Carcassonne i teologia mają ze sobą coś wspólnego. Łączy je autor gry, który ma w swoim życiorysie akcent teologiczny http://en.wikipedia.org/wiki/Klaus-J%C3%BCrgen_Wrede

  6. Witam serdecznie, przez ten wpis znalazłam Pana blog :)

    czy Pana zdaniem ważna jest wersja językowa gry (czytaj: czy jak kupię po polsku to „mieszana” rodzina też sobie pogra bez wygibasów lingwistycznych z mojej strony)?

  7. Witam serdecznie!

    Dziękuję wszystkim za komentarze, na które dotąd nie odpowiedziałem. Zwłaszcza Szymonowi i Basmenowi za podpowiedzi kwestii łączących Carcassonne i teologię. Dzięki :).

    Olu, dziękuję za Twoje pytanie. Ponieważ Carcassonne to głównie pionki i płytki terenu, bez żadnych napisów, język gry nie gra roli. Jeśli chodzi o instrukcje – zazwyczaj i tak jest tak, że jedna osoba pojmuje ją, by innym ją wytłumaczyć. Jeśli znasz się na języku części „mieszanej” rodziny, nie powinnaś mieć problemu z wyjaśnieniem. Jeśli jednak chcieć kupować wersję angielską, warto rozejrzeć się za edycją, w której skład wchodzi dodatek „Rzeka”. Anglicy przez pewien czas taką wydawali, a rzeka jest dodatkiem wnoszącym do gry wiele pozytywów.

    Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s