Co powinien chrzestny na Komunii?

Przyszło mi utworzyć wpis kumulacyjny. Wprawdzie o obowiązkach chrzestnych już pisałem, notka zyskuje coraz większą popularność, prześcigając w codziennych statystykach notkę o Ojcu Chrzestnym, choć ten ma ogólny wynik uplasowany o kilka tysięcy kliknięć wyżej niż kolejna notka, więc prześcignięcie go będzie trudne.

Ostatnio jednak przeżywam prawdziwe oblężenie związane z takimi frazami wrzucanymi do googli, jak: „co robi chrzestny na komunii”, „co chrzestny na komunię”, „chrzestna na komunii” czy też „obowiązki chrzestnego na komunii”. Nic w tym dziwnego, jest właśnie maj, czas Pierwszych Komunii Świętych, o czym też już pisałem, zarówno rok temu jak i w tym roku. Wielu rodziców chrzestnych, lepiej lub gorzej spełniających na co dzień swoje zadanie, właśnie teraz zastanawia się, jak należy wypełnić obowiązki chrzestnego czy chrzestnej w obliczu Pierwszej Komunii chrześniaka. Pozytywnym aspektem tego zagadnienia jest to, że nie istnieją żadne konkretne obowiązki chrzestnego związane z Komunią. Ja przynajmniej o żadnych zapisach w tym temacie nic nie wiem. Rodzice chrzestni powinni natomiast być blisko i uczestniczyć w całym wychowaniu, a zwłaszcza w wychowaniu chrześniaków w wierze. To już, choć nie ma oficjalnego nauczania Kościoła na temat obowiązków chrzestnych w obliczu Pierwszej Komunii, przekłada się bezpośrednio na ich rolę. Otóż Komunia to jeden z trzech sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego. Pierwszym jest chrzest, w którym chrzestni są ustanawiani i przejmują obowiązki. Ostatnim w polskiej tradycji udzielanym sakramentem wtajemniczenia jest bierzmowanie, w którym, co sugeruje się w przepisach kościelnych, chrzestny może (lecz nie musi i najczęściej nie pełni) pełnić funkcję świadka bierzmowania. W rzeczywistości najczęściej wybiera się kogoś bliższego sobie wiekiem. Jeśli zaś chodzi o Eucharystię, która jest druga, udzielana najczęściej we wczesnej podstawówce, chrzestny ma być tylko obecny.

Ale to właśnie chrzestny i chrzestna są tymi, którzy odpowiadają przed Bogiem za chrześcijańskie wychowanie chrześniaków. To właśnie chrzestni zostali powołani do głoszenia swojemu podopiecznemu czy podopiecznej Królestwa Bożego. Zwłaszcza, ale nie tylko, w sytuacji, w której rodzice nie pełnią tej roli, bo albo składali przysięgę o katolickim wychowaniu potomstwa kłamliwie (przez co i ich sakrament małżeństwa jest podejrzany o bycie nieważnym), albo w ogóle nie mają ślubu, a ochrzcili dzieci, bo taka jest tradycja i nie wkładają siły w ich wychowanie religijne. To właśnie rodzice chrzestni muszą w takiej, ale i w zupełnie zwyczajnej sytuacji opowiedzieć chrześniakowi o Panu Jezusie, o prawdzie na temat Jego Ciała i Krwi, o poświęceniu Jego za nas. Chrzestny, w obliczu Pierwszej Komunii, ma za zadanie wskazać dziecku, że najważniejszy w tym wszystkim, w całym tym przedstawieniu, jest Jezus, jest wybór Jezusa na Pana i Zbawiciela, ostateczny i całkowity, a nie prezenty, błyski fleszy, blichtr i konkurs na to, kto piękniej się ubierze. Dziecko, dzięki pomocy swego duchowego przewodnika, którym jest chrzestny i którą jest chrzestna, powinno iść do Komunii z myślą o radości płynącej z Pańskiego stołu, o mocy Jego Ciała. Takie właśnie są obowiązki chrzestnych przy okazji Pierwszej Komunii chrześniaka.

Rolą chrzestnego nie jest kupić najdroższy prezent. Chrzestny, aby nie pokazywać dziecku, że w tej wielkiej uroczystości, jaką jest pierwsze przystąpienie do Ołtarza Pańskiego, najważniejsze są prezenty, może w ogóle prezentu nie kupować. Ja jednak nie sugeruję takiego rozwiązania. Moim zdaniem przyjęcie i prezenty mogą być elementem świętowania wielkiej radości, a zdecydowanie dzieciom to tym bardziej działa na wyobraźnię. Ważne, by przyjęcie było skromne, pozbawione alkoholu (bo to przyjęcie dziecka, a nie dorosłych oraz ponieważ warto przystąpienie do Eucharystii świętować bez alkoholu) i podkreślające to, co się wydarzyło (pełne modlitwy i rozmów o Bogu – choć przecież nie wyłącznie). Ważne, by prezenty były tematycznie związane z życiem sakramentalnym, albo najwyżej neutralne. Chrzestni powinni oszczędzić sobie trudu zdobywania najnowszych ajfonów, laptopów czy quadów, jeży szanghajskich i tygrysów syberyjskich, lecz raczej przynieść Biblię, piękną ikonę, duży, drewniany krzyż lub co innego, co przypomni dziecku o istocie wydarzenia. Jeśli chrzestny ma za dużo pieniędzy, o czym też już pisałem, może wykupić i wybrać się z chrześniakiem na wycieczkę (oczywiście za zgodą rodziców lub z ich współudziałem) do Ziemi Świętej, do Rzymu albo Lourdes. Byle by miało to związek z Chrystusem i Eucharystią. I to nie może być dodatek do prezentu (np. kiczowata książeczka z supermarketu z napisem „Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej”), lecz prezent główny. Neutralne dodatki (np. srebrne łyżeczki czy moneta z Janem Pawłem II) powinny chować się w cieniu tego, co wiąże chrześniaka bezpośrednio z Chrystusem. A gotówka, jeśli już taka się pojawi (w co nie wątpię) powinna trafić do kieszeni rodziców, którzy zagospodarują ją, albo przeleją na konto i oddadzą dziecku np. w ramach posagu. Liczenie i licytowanie się kto ile dostał naprawdę nie jest najlepszym pomysłem…

Czy istnieje jakaś tradycyjna rola chrzestnego lub chrzestnej na Komunii? Ta nie wynikająca z założeń roli chrzestnych w Kościele, lecz z ludowych tradycji? Nie wiem. Niektórzy mówią, że chrzestna powinna upiec tort, inni że kupić (uszyć) albę/garnitur/sukienkę itp. Nie wiem. Nie znam się, ja o niczym takim nie słyszałem. Takie rzeczy prawdopodobnie dogaduje się z rodzicami dziecka (podobnie jak zakup świecy czy ubranka do chrztu). Nie ma żadnych odgórnie narzuconych obowiązków. Oprócz tradycji „zastaw się, a postaw się”, odnośnie której już się wypowiedziałem, a która kłóci się z zakładaną rolą chrzestnych w wychowaniu dziecka. Dlatego też właśnie chrzestni powinni przed Komunią przypomnieć rodzicom (zwłaszcza tym, którzy nie skupiają się na katolickim wychowaniu), jaką rolę dla nich wybrali i co to za sobą pociąga. Podkreślić, że nie dadzą dziecku roweru, lecz Pismo Święte. Nie jeża z Syjonu, lecz obraz Matki Bożej. Że nie dołożą się do licytacji pieniężnej, lecz ewentualne koperty złożą w tajemnicy na ręce samych rodziców. To właśnie są obowiązki chrzestnych na Komunii. I to w rzeczywistości może się okazać dużo trudniejsze, niż oczekiwany zakup laptopa.

Reklamy
Categories: Świat i Kościół | Tagi: , , , , | 7 Komentarzy

Zobacz wpisy

7 thoughts on “Co powinien chrzestny na Komunii?

  1. Bardzo milo, że na temat komunijny napisałeś akurat dzisiaj, czyli w 17-stą rocznicę mojej Pierwszej Komunii.
    Ogólnie ja się bardzo z Tobą zgadzam, lecz na podobne tematy patrzę przez pryzmat faktu kto i gdzie chrzestnym jest i jak wyglądają relacje chrzestni-rodzice. Otóż akurat w znanym mi przypadku takich relacji w ogóle nie ma i rodzice sami dążą do tego by nie było (o urządzanych urodzinach chrześniaka chrzestny nie dowiaduje się od rodziców, oj nie!), ale mam nadzieję, że kiedyś będą i że to nastąpi zanim dziecko „przepadnie”.

  2. Rozumiem Twój punkt widzenia, jednak należy pamiętać, że bycie chrzestnym jest powołaniem, chrzestny jest wybrany nie tylko przez rodziców chrześniaka, lecz przede wszystkim (prawie jak kapłan) przez Boga. To daje w efekcie, zwłaszcza gdy chrzestny jest świadomy swojego bycia chrzestnym i obowiązków, konieczność niejednokrotnego chodzenia pod prąd – na przykład wysyłania paczek priorytetowych na znany adres by zaskoczyć chrześniaka Chrystusem ;). I znoszenie kłótni i napastliwości, co może być trudne.

    Tę notkę napisałem właśnie pod kątem osób, które nie do końca wiedzą co z tym chrześniakiem się robi. Właśnie w kwestii relacji także. Mam nadzieję, że to coś pomoże.

    Pozdrawiam!

  3. Ach, Cytrynno! To my miałyśmy Komunię tego samego dnia! :)

  4. Niestety, strona którą przytoczyła Amika nie zawiera zbyt wielu bardzo fajnych prezentów na Komunię. Aby istotnie odnieść się do mojego wpisu należałoby jednak raczej przytoczyć adres jakiegoś sklepu z dewocjonaliami. Mimo wszystko dziękuję za komentarz.

  5. Kasia

    O rany więcej w tym teorii niż rzeczywistości!
    Ja się nie czuję powołana na chrzestną a nią jestem.
    Ślubu nie mam bo nie czuję że powinnam a czuję że bóg nam pobłogosławił jak chcieliśmy tyle że nie w kościele i nie przy świadkach. Może mamy shizę- nie ważne ważne że czujemy tą miłość.
    Dzieci mamy i nie uczymy ich klepania modlitw na pamięć mimo że przy okazji poznają modlitwy.
    Uważam że najwyższym dobrem jest dążyć do poznania prawdy i dzielić się tym co dobre z innymi -nie ma ważniejszych rzeczy w życiu doczesnym.

  6. Kasia

    Też jestem chrzestną i niestety teraz z perspektywy czasu uważam, że popełniłam błąd zgadzając się na tą rolę :( Moje poglądy dotyczące wiary uległy zmianie i to naprawdę niemałej… w tą niedziele mam komunię chrześniaka i zupełnie nie wiem co zrobić.. planowałam iść do spowiedzi i szczerze powiedzieć o swoich terazniejszych poglądach ale czy to ma sens? Skoro one naprawdę róznią się od ideologii katolickiej…to byłoby chyba nie fair…myślałam sobie, że wyspowiadam się ze względu na chrzesniaka, żeby nie narobić mu wstydu, ale ja niestety z wieloma kwestiami katolickimi się nie zgadzam, mam swoje prywatne zdanie i nic na to nie poradzę… musiałabym oszukiwać samą siebie a to też nie jest w porządku… nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji… w sumie nigdy nie czułam się dobrze przynależąc do tej religii, ale postępowałam wręcz fanatycznie z lęku, ze strachu, z bojazni i te 9 lat temu zgodziłam się podawać do chrztu, chciałam dobrze ale już wtedy odczuwałam jakieś obawy, że co zrobię na jego I komunii jeśli nie zdołam wytrwac w wierze…chrzestny powinien dawac przykład, wspierac, ale przeciez nie moge robic czegoś wbrew sobie… miałam wtedy 18 lat i sama nie wiedziałam kim naprawdę jestem i w co wierzę…to jest ogromny problem…ma ktoś jakieś odpowiednie rozwiązanie…co mam w takiej sytuacji zrobić?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s