Śmierć są to panny mądre i głupie

Miałem niedawno kilka myśli związanych ze śmiercią. Czym właściwie jest śmierć, dlaczego tak nas przeraża, jest dla nas taka trudna? Może przede wszystkim dlatego, że zgodnie z Bożym objawieniem ludzie na początku nie powinni byli umierać. Człowiek, jak mnie uczono, miał możliwość nieumierania – a nie niemożliwość umierania. Gdyby ta druga opcja wchodziła w rachubę, żaden grzech nie pociągnąłby go ku śmierci. W pierwszym przypadku jednak wybierając nieposłuszeństwo, człowiek wybrał śmierć dla siebie. Drugim powodem, dla którego boimy się śmierci jest fakt utraty kogoś bliskiego. Pożegnanie z nim na dłużej, niż tylko na kilka godzin. Tak naprawdę na zawsze – to jest do końca naszego własnego życia. I trzeci powód to fakt, że nigdy tak do końca nie jesteśmy gotowi na własną śmierć. Ktoś mi niedawno powiedział, że nigdy nie jest dobry czas na umieranie.

„Wtedy z królestwem niebieskim będzie podobnie jak z dziesięcioma pannami, które wzięły lampy i wyszły naprzeciw pana młodego. Pięć z nich było głupich, a pięć mądrych. Głupie wziąwszy lampy nie zabrały z sobą oliwy. A mądre wzięły razem z lampami naczynia z oliwą. Kiedy pan młody się spóźniał, ogarnęła je senność i wszystkie zasnęły. O północy rozległo się wołanie: – Pan młody nadchodzi, wyjdźcie mu naprzeciw. Wtedy wszystkie panny zerwały się ze snu i przygotowały lampy. A głupie powiedziały do mądrych: – Dajcie nam trochę waszej oliwy, bo lampy nasze gasną. Lecz mądre odpowiedziały: – O nie! Nie wystarczyłoby dla was i dla nas. Idźcie raczej do sprzedawców i kupcie sobie. A kiedy tamte poszły kupować, nadszedł pan młody i te, które były gotowe, weszły razem z nim na wesele. I zamknięto drzwi. W końcu przychodzą i pozostałe panny, mówiąc: Panie, panie, otwórz nam! – On zaś odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam: Nie znam was. Czuwajcie zatem, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25,1-13).

Moment przyjścia pana młodego to tak naprawdę koniec świata. Wejdziesz albo nie wejdziesz – bo albo się przygotowałeś, albo nie. Ktoś mi powiedział, że nigdy nie jest dobry czas na umieranie. A ja powiadam odwrotnie – na umieranie zawsze jest dobry czas. Tylko i wyłącznie dlatego, że nigdy nie wiemy kiedy Pan Bóg po nas przyjdzie. Nie znamy dnia ani godziny – o tym sam Mesjasz nam powiedział. Nie znamy dnia ani godziny, zatem musimy nieustannie czuwać. Musimy zaopatrzyć się w lampy i w oliwę do lamp, bo kiedy przyjdzie czas, nie będzie od kogo pożyczyć.

„Mówię [wam], bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, którzy się radują, tak jakby się nie radowali; ci zaś, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata” (1 Kor 7,29-31).

Te słowa zapisał św. Paweł, mający czasem dość kontrowersyjne myślenie. Pisząc pierwszy list do Koryntian wierzył jeszcze prawdopodobnie w szybkie przyjście Chrystusa, tj. w zakończenie się czasu i powrót Jezusa z nieba na ziemię. Później zmienił nieco nauczanie, kiedy zorientował się, że Jezus jednak nie przyszedł. Ale dziś jego nauka jest wciąż ważna, jeśli zrozumiemy, że Jezus po każdego z nas przychodzi wówczas, gdy my umieramy. Śmierć to jest nasz mały koniec świata. Być może właśnie jedyny prawdziwy koniec świata, jaki istnieje. Dlatego musimy żyć tak, jakby w każdym momencie mogła przyjść na nas śmierć.

Śmierć była elementem konsekwencji, jakie spłynęły na nas w efekcie grzechu. Była jakby karą, nie wiadomo było, czy coś jest po śmierci. Ale przyszedł Jezus i naprawił śmierć. Sprawił, że coś, co dotąd nas wykańczało, teraz jest otwartą bramą do dalszej, lepszej drogi. Pytaniem tylko pozostaje, czy nie jesteśmy za bardzo przywiązani do naszego tu i teraz, żeby otworzyć się na światło bijące z wnętrza sali weselnej, z wnętrza Królestwa Bożego.

Wszyscy umierają i każdy kiedyś umrze. Śmierć nie jest końcem życia, lecz drzwiami, przez które można przejść na drugą stronę. Odchodząc zostawiamy bliskich, ale możemy mieć nadzieję, że oni do nas wkrótce dołączą. Do miejsca, w którym zawsze króluje pokój, w którym można oglądać Boga twarzą w twarz.

Pytanie tylko, czy na koniec, kiedy nadejdzie dzień i godzina, będziemy czekać, jak mądre panny, z lampkami płonącymi w dłoniach, czy jak głupie – gdzieś na targu kupować oliwę i spóźnimy się na zamknięcie drzwi. Jezus nam powiedział, co należy robić. Powtórzył to innymi słowy święty Paweł. A wiele, wiele lat wcześniej Bóg przemówił do Izraela:

„Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi” (Pwt 30,19-20).

A Bóg zawsze dotrzymuje obietnicy.

Pomysł na notkę powstał tydzień temu, gdy zmarł mój dziadek. Zastanawiałem się wówczas, czy znalazł się po stronie panien mądrych, czy głupich. Przyszło mi do głowy, że nasze trzecie dziecko nigdy nie pozna pradziadka…

Dziś już wiem, że również nasze trzecie dziecko Pan powołał do siebie. Śmierć nastąpiła kilka tygodni temu, dowiedzieliśmy się dopiero wczoraj. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny! Po każdego kiedyś Pan Zbawiciel przyjdzie.

On właśnie zmienił śmierć w życie. Bo po życiu następuje zmartwychwstanie. Wybierajcie więc życie.

Zacznij od Zmartwychwstania
od pustego grobu
od Matki Boskiej Radosnej
wtedy nawet krzyż ucieszy
jak perkoz dwuczuby na wiosnę
anioł sam wytłumaczy jak trzeba
choć doktoratu z teologii nie ma
grzech ciężki staje się lekki
gdy się jak świntuch rozpłacze
– nie róbcie beksy ze mnie
mówi Matka Boska
to kiedyś
teraz inaczej
zacznij od pustego grobu
od słońca
ewangelie czyta się jak hebrajskie litery
od końca

Ksiądz Jan Twardowski

Categories: Duchowość i moralność | Tags: , , , , | 7 komentarzy

Zobacz wpisy

7 thoughts on “Śmierć są to panny mądre i głupie

  1. Śmierć nie jest straszna dla niewinnego dziecka – ale wiem ze swoich doświadczeń, że dla rodziców jest – mimo świadomości zachowania dziecka u Boga – sprawą ciężką. Jesteśmy z Tobą, Mateuszu, i z Twoją Żoną (opiekuj się Nią, ona przeżywa to mocniej, ojciec naprawdę mocno wiąże się z dzieckiem po jego narodzeniu, a matka nosi dziecko od pierwszych chwil) w modlitwie.

  2. Dziękuję Ci serdecznie, Marku. Dziękuję też innym, którzy przeczytali, ale z jakichś powodów nie zdecydowali się na pozostawienie komentarza. Wszystkim okazujemy ogromną wdzięczność za wsparcie. Śmierć bliskiej osoby, śmierć dziecka jest trudnym przeżyciem bez względu na to, na jakim etapie życia nastąpi. Pozostaje nam tylko nadzieja zmartwychwstania…

  3. Meg B.

    Pamiętam w modlitwie.

  4. Pomilczę z Wami.

  5. ŚWIADECTWO

    Cześć, nazywam się debora wayne z Wielkiej Brytanii , nigdy nie wierzył w czary miłości , aż doświadczę Dr IGHODO świątynię wysoki, a po tym jak rzucić zaklęcie miłości dla mnie , mój mąż Ex , który zostawił mnie i 2 naszych dzieci do 3 roku zadzwonił do mnie przeprosić za ból , że spowodował mnie i do dziś żyjemy szczęśliwą rodzinę , jeśli potrzebujesz odpowiedniego miejsca , aby rozwiązać swoje problemy kontakt DR IGHODO HIGH świątynia jestwłaściwym wyborem. On jestwielkim człowiekiem , które zostały zaklęcia z wieloletnim doświadczeniem , a jego czar jest absolutnie szkodliwe wolne . on rzucać czary do różnych celów , takich jak:

    (1) Jeśli chcesz się plecami ex .
    (2) jeśli zawsze mają złe sny .
    (3) Chcesz być promowane w biurze.
    (4) Chcesz kobiety / mężczyzn do uruchomienia po ciebie.
    (5) Jeśli chcesz mieć dziecko.
    ( 6 ) [ Chcesz być bogaty.
    (7 ), które chcesz związać swoją mąż / żona będzie twój na zawsze .
    (8) Jeśli potrzebujesz pomocy finansowej .
    (9) Opieka ziołowa

    Skontaktuj się z nim dzisiaj na : ighodohightemple@gmail.com jest jedynym miejscem, wszystkie problemy da się rozwiązać !

    Z poważaniem ,
    debora wayne .

  6. Meg B. i Caddi Fredson, bardzo dziękujemy za wsparcie. Po 1,5 miesiąca dochodzimy do siebie. Prosimy o modlitwę o dobre rozeznanie dalszych planów rodzinnych.

    Ciekawi mnie komentarz od Debory Wayne. Wygląda na klasyczny spam, ale jednocześnie nie jest anonimowy, pochodzi z Fejsa… Odradzam pisanie do doktora Ighodo, ale komentarz niech sobie wisi na wieczną rzeczy pamiątkę ;).

  7. Marek

    Ten komentarz to a propos panien głupich. Albo taka jest autorka, albo ma nadzieję, że tacy są czytelnicy :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s