Dlaczego Franciszek znów powiedział coś, czego wcale nie powiedział?

Kolejna wypowiedź papieża Franciszka, kolejne słowa które zaraz jedni przez drugich muszą tłumaczyć najróżniejsi rzecznicy Watykanu, biskupi, Frondy i Deony. Sto tysięcy interpretacji podkreślających, że papież wcale nie powiedział tego, co powiedział, albo wręcz odwrotnie – że jednak właśnie to powiedział, bo to miał na myśli i właśnie tak ma być. Jeszcze inni twierdzą zaś, że to wszystko to tylko „czepianie się słówek”, łapanie papieża za słowa, zamiast słuchania tego, co ma do powiedzenia o Ewangelii, zamiast szukania w jego słowach dobra.

Czego tak naprawdę nie powiedział Franciszek, choć właśnie to powiedział?

Tym razem rozeszło się o dyscyplinowanie dzieci. Dokładniej: o oddzielenie „bicia” od „klapsów”. O naruszanie lub nienaruszanie godności dziecka. Tym razem Terlikowski Tomasz, który zazwyczaj obrywa po słowach wypowiedzianych przez papieża (patrz: kwestia królika), zatriumfował, bo Franciszek powiedział coś po jego myśli. Oczywiście też mu się oberwało, bo papież tym akurat razem – zdaniem lewactwa – powiedział niemądrze i tak się nie godzi, a zatem jak ktoś popiera to jest zły (Terlikowski dodatkowo właściwie zawsze jest zły). Ale nie jestem Terlikowskim. I nie popieram. Oczywiście za to też mi się „dostało”.

franciszekCo dokładnie powiedział Franciszek? Oto jego słowa: „Podczas spotkania z pewnym małżeństwem usłyszałem od ojca, że czasem musi uderzyć swoje dzieci, ale nigdy nie bije w twarz żeby ich nie poniżać. Jak pięknie. On rozumie poczucie godności. Musi ukarać dzieci, ale robi to w sposób sprawiedliwy i idzie do przodu”. Tłumaczenie z włoskiego nie musi oddawać wszystkiego, tam gdzie mowa choćby o uderzaniu może chodzić na przykład o klapsy. Ze słów Franciszka wynika więc, że ojciec dziecka rozumie poczucie jego godności, ponieważ nigdy nie bije w twarz, co byłoby upokarzające. Ta wypowiedź bardzo mnie zdenerwowała, ponieważ wychodzi na to, że zdaniem papieża uderzenie w inną część ciała (choćby i w pośladki) upokarzające nie jest. Zadawanie bólu w inną niż twarz część ciała ma nie odbierać godności człowiekowi.

Pozwólcie, że po raz kolejny się nie zgodzę. Otóż każde uderzenie, każdy zadany ból jest dla człowieka (nie tylko dla dziecka, ale dla niego szczególnie) upokarzający. Najczęściej nie ma znaczenia, czy bije się w twarz, czy w pośladki, w stopy czy „po łapach”. Okazuje się, że dla dziecka upokorzeniem będzie również choćby delikatne pociągnięcie go za ucho, choćby miało zostać to zrobione dla rozładowania napięcia, w żartach. Tak, niestety, ból upokarza. Jeśli zachowanie człowieka po zadaniu mu bólu zmieni się, to nie dlatego, że człowiek boi się tego bólu, lecz dlatego, że boi się wynikającego z niego upokorzenia. Ból psychiczny po dostaniu „w skórę” jest większy od niewinnego klapsa. I ojciec, o którym wspominał Franciszek, wcale nie rozumie poczucia godności swojego dziecka. Jemu się zapewne wydaje, że je rozumie, ale tak naprawdę próbuje sam siebie oszukiwać twierdząc, że upokorzenie w przypadku klapsa czy lania „na goły tyłek” nie występuje.

Dwa powody dla których dajemy lanie

Tyle właśnie jest powodów, konkretnie dwa, dla których wykorzystujemy kary cielesne, by zdyscyplinować dzieci. Oba te powody świadczą źle o nas – rodzicach – a nie o naszych dzieciach. Które, co oczywiste, bywają tak denerwujące, tak niesłuchane, że aż nie wiadomo co zrobić. Nie wypełniają poleceń, powtarzają po kilka razy czynności, które zostały już zakazane, tłuką naszą rodową porcelanę lub mimo głośnego okrzyku „STOP!” biegną wprost pod nadjeżdżający samochód. I tu następuje akcja-reakcja. Dziecko popełnia niewybaczalny (często rzeczywiście jest on nie do odpuszczenia) błąd, rodzic w nerwach reaguje klapsem (lub innym rodzajem uderzenia). Dlaczego uderzył? Bo się zdenerwował. Nie wytrzymał własnego napięcia w starciu z wielokrotnie mniejszym od niego, bardziej bezbronnym człowiekiem. O czym świadczy jego zachowanie? O braku panowania nad sobą i braku pomysłów na inne wyciągnięcie konsekwencji. Uderzenie jest w tej sytuacji de facto dowodem niedojrzałości, może tylko w tym konkretnym przypadku.

Drugi powód jest to coś, co nazywam egzekucją lub szerzej – wyrachowaniem. Rodzic z góry zakłada, że może uderzyć dziecko celem zdyscyplinowania go. Ostrzega więc nawet przed podobną konsekwencją, a jeśli dziecko nie słucha ostrzeżeń, to dostaje w tyłek. Jest to zimny, opanowany klaps wymierzony z premedytacją. Co więcej, zdarzają się też rzeczywiste egzekucje będące sposobem wymierzenia sprawiedliwości jako wyrok. Dziecko dostaje karę odroczoną w czasie (nie musi być to długi czas), nastawia swój tył i otrzymuje odliczoną liczbę uderzeń, na chłodno, bez większych emocji. Ten rodzaj wymierzania kary też świadczy źle o rodzicu. Ojciec czy matka wymierzający sprawiedliwość stają się w tym momencie oprawcami, katami, pokazującymi dziecku kto rządzi. Czy rządzi rodzic? Moim zdaniem tak. Rodzice mają władzę wynikającą z natury. Dzieci są pozbawione większości praw publicznych i dopiero muszą do nich dorosnąć. Czy jednak wykonując na dziecku egzekucję rodzic wykaże się swoją władzą? Nie. Pokaże tylko jak bardzo wyrachowany z niego drań.

Dlaczego klapsy są dobre, a bicie po twarzy nie?

Na to pytanie jest tylko jedna dobra odpowiedź: ponieważ mam takie poczucie. Ja, wykonujący tę czynność, wyprowadzający ten cios. Wydaje mi się, że godność człowieka nie jest mu odbierana przy klapsie – i papież powie „Jak pięknie”. Wydaje mi się, że godność jest mu odbierana przy uderzeniu w policzek, więc tego nie zrobię. Ale nie, moi drodzy. To czy dziecko dostanie w pośladki, czy w twarz, wynika nie z poczucia, lecz z kręgu kulturowego w którym się wychowywał. Polak który pojedzie do Włoch da dziecku w tyłek, bo tak go nauczyli. Ale jego sąsiad Włoch, człowiek o podwyższonym temperamencie, zdzieli dzieciaka w twarz. To samo zrobi Francuz. Arab na bliskim wschodzie unieruchomi swoje dziecko tak, by miał dostęp do jego stóp i zleje trzciną po nagich podeszwach. A kto inny weźmie linijkę i przyłoży nią po dłoniach – z wierzchu czy od wewnątrz. Oburzające? Odbiera godność? Dlaczego? Taki sam klaps, jak każdy, tylko wyuczony w innym kręgu kulturowym. My nie zjemy koniny, a Włosi uwielbiają. Nie zjem psa, a na Tajwanie zjedzą. Nie uderzę dziecka w twarz, ale Francuz to zrobi. I nie będzie się bawił w godność-niegodność. Dla niego to norma, jak dla nas cios w pośladek. Zatem – jeśli nie wszystkie „klapsy” są bezpieczne dla dziecięcej godności, to żaden nie jest.

Brak kar cielesnych a bezstresowe wychowanie

Falaka_punishment_in_Azerbaijani_school_in_BakuNie widzę większego sensu żeby do tego wracać, ale argument pojawia się za każdym razem. Jak nie będziesz dzieci bił, to one cię będą biły na starość. Z braku bicia wynika rozwydrzenie dzisiejszej młodzieży. Bzdura! Jeśli jestem całkowicie przeciwny biciu, to nie znaczy, że jestem przeciwny karaniu czy wyciąganiu konsekwencji. Brak bicia to nie jest bezstresowe wychowanie! Nie, nadal – jako rodzic – jestem szefem w domu, a moje dziecko mi podlega, ponieważ jeszcze jest za młode, by samo o sobie decydować. Dlatego ma wykonywać moje polecenia i respektować wydane przeze mnie zakazy. To się nie zmienia, nie jestem „bezstresowcem” w stylu „róbta, co chceta”. W przypadku niewypełniania poleceń lub innego niewłaściwego zachowania dziecko musi ponieść konsekwencje. Nie widzę tylko powodu, by miało być to bicie. Doraźnie – moim zdaniem sprawdza się podniesienie głosu (nie chcę nazywać tego krzykiem, staram się nie krzyczeć), w podbramkowych sytuacjach nadal sprawdza się karne krzesło (czy „karny jeżyk”), owszem, jako kara. Bez względu na to jak bardzo Super Niania odeszła od swojej pierwotnej koncepcji, tego typu behawiorystyczne sposoby odnoszą skutek. Karą jest też odebranie nagrody. Różnie to bywa. Nie chcę teraz się rozwodzić. Wiem jednak, że żeby ukarać człowieka, który ci w pewnym stopniu podlega, nie musisz używać rozwiązań siłowych.

Co dalej z papieżem Franciszkiem?

Papież ma prawo sobie myśleć, na co ma ochotę. Nie ma oficjalnej nauki Kościoła odnośnie stosowania kar cielesnych. Są księża odrzucający podobne propozycje i tacy, którzy tęsknią za dyscyplinką. Czy jednak – niestety powtórzę to znowu – papież powinien rzucać słowa, rozdmuchiwać je, bez wcześniejszego przemyślenia. Ma prawo do własnej opinii, jasne. Czy jednak nie jest tak, że – co wynika właśnie z urzędu, który pełni – to, co powie papież, jest uważane za autorytatywne? Czy to, że „katolicy nie muszą być jak króliki”, czy to, że papież nie będzie osądzał homoseksualistów, czy to, że klaps nie odbiera dziecku godności jest oficjalnym nauczaniem Kościoła? Nie jest. Czy zatem papież powinien wyrażać swoje własne, prywatne opinie w kwestiach jak najbardziej moralnych mając świadomość, że zostaną one przyjęte przez ludzi jako nauka „z mocą”? W ten sposób papież może mówić o piłce nożnej. O stawie z rybkami. O kremówkach. Ale nie o kwestiach moralności, nad którymi autorytet papieża ma panowanie. Jego wypowiedź zostaje bowiem zawsze przez wielu odebrana jako oficjalna wykładnia. A wydaje mi się, że Franciszek wielokrotnie nawet nie planuje wcale tego, co za chwilę wyjdzie z jego ust.

____________________________________

We wpisie zastosowano następujące ilustracje i filmy:
1. Papież Franciszek, za: http://przedsoborowy.blogspot.com/2013/05/problem-papieza-franciszka-problem.html
2. Film ze społecznej kampanii przeprowadzonej we Francji, znaleziony dzięki Annie Golus: https://historiabiciadzieci.wordpress.com/2013/01/21/miedzypokoleniowa-sztafeta-przemocy/
3. Karanie falaką w Azerbejdżanie, za: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Falaka_punishment_in_Azerbaijani_school_in_Baku.jpg

Categories: Świat i Kościół | Tagi: , , , , | 14 Komentarzy

Zobacz wpisy

14 thoughts on “Dlaczego Franciszek znów powiedział coś, czego wcale nie powiedział?

  1. -Papieżu, co sądzisz o gotowaniu bigosu?
    -Nie mogę się na ten temat wypowiadać, gdyż z uwagi na pełnioną przeze mnie funkcję zostałoby to uznane za oficjalne nauczanie Kościoła.

  2. Simba

    Drogi Mateuszu! Znów w imię XX-wiecznych teorii pedagogicznych odrzucasz Słowa o wielowiekowej tradycji pisane pod Bożym natchnieniem przez proroków! Odrzucasz nie tylko byle „jotę”, ale całe wersety.
    Jeśli Papież wypowiada się o jakiejś sprawie moralnej, nawet nie ex cathedra, tylko „prywatnie”, to oznacza co najmniej, że przeciwne stanowisko oczywiste nie jest.
    Jedynym, co może człowieka naprawdę poniżyć, jest jego własny czyn, a w dawnych dobrych czasach zadośćuczynienie, często po prostu w formie poddania się karze, jest sposobem na godności przywrócenie, a nie poniżenie.
    Mateuszu teologu, kara cielesna poniża tylko duszę zmysłową, znacznie ważniejsza jest dusza rozumna, i to ona stanowi największą godność tych stworzeń, które Bóg stworzył na Swoje podobieństwo. Dla przykładu, wytarzanie w smole i pierzu jest mniej poniżające niż, powiedzmy, gadanie głupot.
    Czy dentysta poniża pacjenta? Czy męczeństwo dla męczenników jest powodem poniżenia? Ból przyjęty dobrowolnie raczej godność buduje. Dlatego, jeśli dziecko rozumie powód kary, to poniżenia nie ma.

  3. Masz, jak widzę, poważny problem z czytaniem ze zrozumieniem. Przytoczę zatem jeszcze raz fragment mojego wpisu, który wyraźnie pominęłaś: „W ten sposób papież może mówić o piłce nożnej. O stawie z rybkami. O kremówkach. Ale nie o kwestiach moralności, nad którymi autorytet papieża ma panowanie”. Gotowanie bigosu, szanowna Cytrynno, mieści się w kategorii tych pierwszych kwestii. Nie ma związku z moralnością. Zatem chciałaś mnie zastrzelić, a strzelasz sobie sama w stopę. Owszem, papież ma prawo wyrażać własną opinię w wielu kwestiach. Tam jednak, gdzie mówi o moralności, musi pamiętać, że mówi z poziomu autorytetu Kościoła i – niestety – jego wykładnia jest oficjalna. Papież nie może sobie pozwolić na bajdurzenie w kwestiach moralności.

  4. Szanowny Maurycy, akurat wypowiedź moja zdradzała moje problemy z czytaniem ze zrozumieniem W RÓWNYM STOPNIU co Twoja na nią riposta. Ponieważ wygląda na to, że jej nie zrozumiałeś, wyjaśnię moją intencję- chodziło o wskazanie, jak absurdalne jest oczekiwanie, że papież podczas dłuższej wypowiedzi lub na zadane pytanie odpowie, że nie zabiera w danej kwestii głosu aby nie wprowadzić ludzi w błąd jakim byłoby wzięcie jego słów za naukę Kościoła. Tak się pechowo składa, że nikt tego papieża nie pyta o kremówki, o bigosie też by pewnie nie miał wiele do powiedzenia, wszak to potrawa typowo polska.

    Jest papieżem, więc naturalne jest to, że pytają go o kwestie moralne i na takie musi odpowiadać.

  5. Isio

    Drogi Simbo! a czy fanatyzm religijny i dewocja do potęgi entej jest rzeczą dobrą? Czy aby nie jest przyczyną wojen? Jakoś 27 państw wprowadziło zakaz stosowania kar cielesnych pod groźbą kary więzienia! Skoro tak się stało to znaczy, że coś nie wzięło się z niczego. Więc swoje wywody co niektórym proponuję przedstawić po skazaniu prawomocnym wyrokiem sądu np: kolegom z celi nr… oni chętnie wysłuchają i się ustosunkują. Niedługo będziecie wmawiać ludziom że dobrze jest uderzyć dziecko czasami bez powodu po to by wygonić z niego złego ducha.

  6. piszę jedną ręką, bo jeszcze drugą ręką jeszcze zakrywam z przerażenia usta…

  7. Laura Palmer

    Ja miałam orgazm kiedy mój ojciec mnie bił. Miałam wtedy 13 lat. Do dziś zażywam psychotropy. Gdy czytam, ze wolno bić dzieci, to mnie to wbrew woli tak podnieca, że prawie dostaję orgazmu. Czytanie takich tekstów podnieca mnie potwornie, więc nie czytam, bo sobie tego podniecenia nie życzę. To są efekty w moim życiu…..
    A tak a religię, gdzie papież mówi, że ok, dobrze ze miałam ten orgazm, dobrze ze to była utrata dziewictwa z ojcem, ze zaciskam teraz nogi, tak mnie strasznie ssie, na sama myśl, ze ktoś pochwala macanie dziecka po pośladkach, tak czuje się tym wszystkim zgorszona……….ze teraz mam depresje i fobie społeczna, taka religie to ja mam gdzieś. I wypisałam sie z waszego kościoła.

    Tu jest wszystko opisane. http://www.facebook.com/kocham.szanuje
    Nie wiem czy bedziecie miec odwage przeczytac o moim orgazmie od „niewinnych” klapsow. Obawiam sie ze stchorzycie.

  8. Laura Palmer

    Jeśli maci resztki moralności to skontaktujcie sie ze mna. Nie macie pojecia jak ten wasz artykul mnie podniecil, i zgorszyl. a nawet go nie przeczytalam, po prostu domyslam sie ze pochwalanicie poklepywanie po posladkach. i juz od tego czuje sie zgorszona i molestowana. Mam potworna traume i teraz jeszcze papiez mnie zgorszyl. i wy mnie zgorszyliscie. a wiecie, cio sie dzieje z tym, kto zgorszy niewinnosc?????????
    na moja strone w ciagu tygodnia weszlo juz ponad 200 osob, ludzie dowiaduja sie ze kosciol popiera pedofilie. bo dla mnie macanie czy klepanie bylo gwaltem.

  9. Laura Palmer

    Simbo ty pizdo ty suko ty jebana kurwo niech cie pieklo pochlonie za moj prgazm za moje upokorzenie seksualne, jak nie ma upokorzenia to dlaczego trysnelam jak fontanna ty pomiocie szatana niech cie ktos przepierdoli po dupie tego ci zycze szmato corko diabla, niech ci wycisnie orgazm zebys jeczala jak jebana suka ty kurwo ty kurwo ty kurwo ja cierpie od 23 lat a ty kurwo pizdo piszesz zenie ma upokorzenia, ja bylam kobieta ja mialm orgazm a ten buc jebany huj skurwysyn mi go wycisnal dlatego bo bronilam mojej matki ja juz kurwa nie wytrzymam ja juz nie wytrzymam nieeeeeeeeeeeeee Boze pomoz mi chce mi sie wyc od tego orgazmu dlaej mnie ssie od tego co pisze ta suka simba
    ja juz nie moge niech ja pochlonnie taki orgazm jak mnie kiiedy bylam malenka niewinna dziewczynka!!!!!!!!!!!!!

  10. Laura Palmer

    Maurycy sorry. Ty chyba nie bronisz papieza. balam sie czytac. Mi sie to naprawde stalo. ja juz nie moge wytrzymac. juz nie moge. to jets potworne cierpienie. Prosze odezwij sie do mnie na mojej stronie na fb.
    pomoz mi ta strone promowac, prosze cie w imieniu takich niewinnych zgwalconych dziewczynek jak ja.!!!!!!!!!

  11. Laura Palmer

    Klaps w posladki to co innego zupelnie kurwa co innego to jest spanking debile pocztajcie w internecie debile mozg wam zjebalo
    klaps nie jest upokoarzajacy powiem wiecej!!!! klaps podnieca !!!! gwalci dizecko!!!!!! ja mialm od tego orgazm i zdycham kurwa!!!!! zycze wszystkim ktorzy mowia ze klaps jest dobry zeby ktos ich tak zlal po tylku zeby zemdleli od orgazmu, tego im zycze kurwa

  12. Szanowna Lauro. Dziękuję Ci za Twoje komentarze. Nie zwykłem usuwać komentarzy, ani ich cenzurować. Jest to stara zasada obowiązująca od początku bloga i nawet jak czasem mnie kusi by ją zmienić, to ostatecznie się na to nie decyduje. Dlatego tylko zwrócę Ci uwagę i poproszę, że choć masz widoczne i poważne problemy, to byłbym wdzięczny, gdybyś nie nadużywała wyzwisk i wulgaryzmów w swoich komentarzach. Jestem pewien, że nawet na trudne tematy można rozmawiać w sposób cywilizowany.

    Ja nigdy nie byłem zwolennikiem bicia i nie jestem nadal. Nie bronię ani chrześcijańskich książek o biciu, ani papieża który mówi, że czasem trzeba dać w skórę. Nie rozumiem Twoich problemów, ale domyślam się, że przeżywasz bardzo trudną sytuację, co wyraziłaś w swoich komentarzach. Mam nadzieję, że jesteś dziś otoczona dobrą. poważną opieką ludzi, którzy wiedzą, jak zaradzić podobnym problemom.

    Na komentarz Simby nie odpowiadałem, choć rozumiem Twoje oburzenie. Mnie też on zniesmaczył i doprowadził do osłabienia. Ogólnie, gdy czytam podobne rzeczy, robi mi się słabo. Co więcej – sam mam pewne traumy z dzieciństwa, które dziś wpływają na moje podejście do spraw intymnych. Dlatego nie dziwię się Twojemu gniewowi. Ze swojej strony obiecuję modlitwę – będę prosił Boga o uleczenie Twoich najgłębszych zranień.

  13. Laura P.

    Przep[raszam Cie, wiem ze przesadzilam. Jednakze sprobuj mnie zrozumiec. Kiedy ktos pisze cos takiego jak Simba ja po prostu przestaje panowac nad moimi emocjami. Zostalam bardzo skrzywdzona kiedy bylam niewinnym dizeckiem, i takie sa skutki tej krzywdy. Kiedy ktos przekonuje o slusznosci bicia dzieci, nie potrafie zapanowac nad moimi emocjami. Bo jest mi po prostu potwornie przykro……
    Czuje wielki zal do Kosciola za to, ze nigdy zaden ksiadz nie wystapil w obronie dzieci, za to ze nigdy nikt nie powiedzial ze nie wolno zaslaniac sie Biblia dla usrawiedliwienia przemocy, za to ze Papiez powiedzial cos, co dla mnie znaczy „jakie to piekne Lauro z emialas orgazm na sile z wlasnym ojcem.Jest mi tez bardzo przykro ze osoby takie jak Simba jeszcze bardziej wbijaja noz w moja rane swoimi slowami pozbaionymi empatii…..
    moje ostre komentarze same mowia o tym, jak wielkie emocje wywoluje we mnie ten temat, oponiewaz na codzien jestem osoba lagodna i zyczliwa dla wszystkich…..
    To jak ostre sa moje komentarze pokazje jak wielka jest moja krzywda….
    mAM PROSBE ZEBYS USUNAL TEN KOMENTARZ W KTORYM UZYLAM TYLU STRASZNYCH SLOW. bYLAM POD WPLYWEM SILNYCH EMOCJI KIEDY TO PISALAM.
    mOJEJ TRAUMY NIC NIGDY NIE USUNIE, ALE JA JESTEM POMIMO TO SZCZESLIWA I STARAM, SIE KAZDEGO DNIA BYC DOBRA DLA LUDZI.
    mOJA STRONE NA FB ZALOZYLAM PO TO, ZEBY PRZESTRZEC RODZICOW PRZED TYM, CZYM MOZE SIE SKONCZYC BICIE DZIECI…..
    pozdrawiam
    Laura

  14. Laura P.

    P.S. moj prpblem polega na tym, z epodniecalo mnie seksualnie, kiedy moj ojciec mnie bil. Juz wtedy gdy mialam 2 lata! Wiem z etrudno w to uwierzyc. Jednak tak wlasnie bylo. Natomiast kiedy mialam lat 13 skonczylo sie to orgazmem i trauma na cale zycie.
    Wiem ze jest wiel dziewczyn, nastolatek, ktore bicie podnieca, bardzo duzo na ten temat czytalam, i jest mi bardzo przykro, z enikt o tym nie mowi, okropnie mnie to wkurza, ze nikt nie ma odwagi stanac w obronie tych mlodych kobiet. Jesli nie wierzysz to poczytaj o bdsm i spankingu, internet peka w szwach od tego tematu.
    Wiekszosc osob ktore lubia byc seksualnie upokorzone i to ich podnieca wyniosly to z dziecinstwa….
    Bicie przez rodzicow po posladkach (ktore samiejscem erogennym) spowodowalo, ze oni zaczeli lubiec upokorzenie, ze zaczelo ich podniecac…
    to jest najwieksze tabu naszego spoleczenstwa….
    i mnie to przeraza, ze tyle osob jest krzywdzonych seksualnie, i nikt nie ma odwagi o tym mowic. prawie nikt.
    Ten temat jest poruszony na stronie Psychologia wygladu „jak bicie wplywa na seksualnosc kobiet”, oraz na stronie „kocham. nie dakje klapsow”…

    pozdrowienia
    Laura

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s