Monthly Archives: Sierpień 2015

Przeprosić Pawła Kukiza

24 sierpnia 2015 roku Paweł Kukiz, zdobywca 20% głosów w pierwszej turze wyborów prezydenckich i przywódca ugrupowania Kukiz’15, usiłującego przekroczyć próg wyborczy w wyborach do sejmu, wziął udział w wywiadzie dla Telewizji Republika. Jego rozmówczynią była redaktor Katarzyna Gójska-Hejke. Nie wiem, na kiedy planowana była pierwotnie emisja tego wywiadu, ale z powodu zachowania muzyka wywołał on tak silną reakcję medialną jeszcze przed publikacją, że można go było obejrzeć już niedługo potem. Co więcej – jeśli ktoś nie miał możliwości zobaczenia rozmowy w telewizji, mógł już po chwili wyświetlić ją sobie na YouTube.

Afera wzięła się z tego, że Paweł Kukiz pod koniec wywiadu obraża się na panią redaktor, rzuca mikrofonem, nie zgadzając się na publikację wywiadu, po czym wychodzi ze studia. Już poza kulisami miał nazwać Katarzynę Gójską-Hejke „pisowską k…”. Tego oczywiście na nagraniu nie uświadczymy – czego pragnęliby liczni „oszukani” obserwatorzy.

Następnego dnia zarówno sam Kukiz, jak i jego rzecznik Miłosz Lodowski, wspomnieli, że rzeczywiście rockmana trochę poniosło, że przesadził i że wypowiedział słowa „ty pisowska k…”, jednak nie w stosunku do samej Gójskiej-Hejke, lecz do całej redakcji Telewizji Republika. Oczywiście żaden z panów nie użył słowa „przepraszam”. Zauważył to także Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny Telewizji Republika (który przejął schedę po Bronisławie Wildsteinie). W odpowiedzi na wyjaśnienia muzyka umieścił na facebooku tekst, w którym zaznaczył między innymi: „I żeby nie było wątpliwości nie przeprasza, choć wie, że przegiął. Gratuluję klasy, wyczucia, smaku i dobrego samopoczucia. I przekonania, że zmęczenie wyjaśnia brak podstawowej kindersztuby już nie w momencie wydarzenia, ale wiele godzin po”.

KukizTerlikowskiNie chcę w żadnym razie bronić Pawła Kukiza. Rzeczywiście nie był on przesadnie dobrze przygotowany do tego wywiadu. Na część pytań odpowiadał od rzeczy, podawał swoje domysły bez przytaczania dowodów (np. to, że SKOKi finansują PiS – sam mam podobne domysły, ale również nie mam dowodów), reagował bardzo emocjonalnie, aż wreszcie przegiął, wychodząc ze studia. Nie jest jednak tak, że sam był bez racji. Kiedy zwrócił się do pani redaktor, że on już woli Olejnik, pani Hejke się zdziwiła. Mnie to, szczerze mówiąc, zupełnie nie zdziwiło. Redaktor prowadząca wywiad była agresywna, niemiła i zadawała pytania w taki sposób, by pogrążyć rozmówcę. Ironizowała na temat JOWów, wyciągała Kukizowi niewygodne kontakty, z których on umiał się wytłumaczyć, atakowała go i jednocześnie bardzo mocno broniła systemu partyjnego, w tym przede wszystkim partii PiS. Gdyby porównać ją z TVNowską „Stokrotką”, udałoby się dojść do wniosku, że panie działają na podobnej płaszczyźnie, tylko po dwóch różnych stronach. Olejnik jest za PO, a Gójska-Hejke wspiera PiS. Kukiz, chcąc nie chcąc, znalazł się między młotem a kowadłem, czy, by określić to innym powiedzeniem, wpadł z deszczu pod rynnę. Przyszedł do telewizji, która z pewnością wydawała mu się bezpieczniejsza i padł ofiarą nieuczciwego obstrzału.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że zarówno dla ludzi Platformy, jak i dla dziennikarzy popierających Prawo i Sprawiedliwość zmieszanie z błotem Pawła Kukiza wydaje się korzystne. Człowiek, który wziął się niemal znikąd i od razu zgarnął 20% głosów, pochłonął pewną pulę wyborców, którzy pozostaliby do rozparcelowania, gdyby zdezawuować działaczy antysystemowych. Nie tak jednak powinien odbywać się wywiad w telewizji mającej się za niezależną! Jeśli dzielimy media na mainstreamowe i niezależne, to powinniśmy zrozumieć, że różnica nie polega na wyborze siły politycznej, którą te media wspierają. Więcej – nawet jeśli niezależne media wspierają jakąś polityczną siłę w sposób niezależny (nie uzależniają tego od wspierania swojej działalności z budżetu partii), nie powinny zachowywać się tak, jak zwykł to robić mainstream, a więc zaszczuwając tych, którzy myślą inaczej. Wywiad z niezależną dziennikarką powinien wyglądać tak, że rozmówcy daje się czas i możliwość wypowiedzenia swoich myśli, a redaktor ma za zadanie próbować te myśli zrozumieć. Nawet jeśli się z nimi nie zgadza. W przeciwnym razie naprawdę niewiele różni ją od Moniki Olejnik czy Beaty Tadli.

Jeśli więc Tomasz Terlikowski oburza się na Monikę Olejnik, że pogrywa nieuczciwie i zadaje pytania, które mają pogrążyć rozmówcę, to również powinien tak samo obrazić się na swoją dziennikarkę, Katarzynę Gójską-Hejke. Nie robi tego, być może dlatego, że cały wywiad był zaplanowany tak, by Kukiz wypadł jak najmniej korzystnie i by można było pokazać, jak bardzo jest kiepski i nie nadaje się do polityki. Udało się to, brawo. Tylko czy to aby na pewno powinien być cel katolickiego publicysty? Czy na pewno celem Terlikowskiego powinno być pokazanie tego, jak bardzo nikim jest człowiek, który zdobył 20% poparcia?

Już mówiłem – nie usprawiedliwiam postępowania i nerwów Pawła Kukiza. Nie mogę jednak usprawiedliwić również „niezależnej” dziennikarki, która zapomniała o swojej niezależności, ani człowieka, którego w dużej mierze darzę podziwem, pana Tomasza Terlikowskiego. Kukiz zareagował, bo został przyciśnięty do ściany przez ludzi, co do których mógł mieć nadzieję, że uszanują jego poglądy. Te poglądy, na których zbił swój kapitał polityczny. Nie powinni więc triumfować przedstawiciele mediów, którzy nasłali psy na zająca i mają radość z tego, że te psy zająca zjadły.

Cała ta sprawa może się odbić czkawką zarówno na płaszczyźnie moralnej, jak i politycznej. Moralnej, bo moralnie złym postępowaniem jest próba zniszczenia człowieka i cieszenie się z jego zniszczenia. Politycznej, bo ludzie mogą zobaczyć, w co został wmanipulowany Paweł Kukiz i w efekcie zagłosować przeciwko PiSowi, który tak mocno wspierany jest przez agresywną redaktor Gójską-Hejke i redaktora naczelnego Telewizji Republika, Tomasza Terlikowskiego.

Do niedawna układ polityczny (w sondażach) był nader korzystny dla zwolenników zmiany, tudzież zwolenników PiSu. Prawo i Sprawiedliwość bierze większość parlamentarną, a z Kukizem zmieniają konstytucję. Trzecia partia – Platforma Obywatelska – może sobie szczekać, ale de facto pozostaje bezsilna. Tymczasem ostatnio tendencje się zmieniają. I tak Mazurek i Zalewski piszą o Kukizie: „A jeszcze niedawno nie było w ogóle pewne, czy kukizowcy wystartują w wyborach. Wszystko po to, by doprowadzić do sytuacji prawdziwie rewolucyjnej, gdyby PO z Lewicą przejęły władzę po zwycięstwie PiS” („wSieci”, nr 34 [143] 2015). Dziś martwię się, czy propisowska telewizja Republika nie wykona tego zadania za niego. Czy przez tak jednostronne patrzenie mediów wspierających partię Kaczyńskiego nie dojdzie jednak do spadku notowań Prawa i Sprawiedliwości, a nie ruchu Kukiz’15. Który może zresztą pójść w górę. I wejść w koalicję z Platformą. W odwecie. Obym był złym prorokiem.

Panie Terlikowski! Pani Gójska-Hejke! A może zamiast czekać na słowo „przepraszam”, sami pójdziecie do Pawła Kukiza i przeprosicie go za ustwkę z prowokacją? Myślę, że nie tylko ja jestem tego zdania.

____________________________________

We wpisie zastosowano następujące ilustracje:

1. Paweł Kukiz, za: http://natemat.pl/139361,kukiz-czarnym-koniem-wyborow-jest-trzeci-znowu-powieksza-sie-roznica-miedzy-komorowskim-a-duda

2. Tomasz Terlikowski, zdjęcie profilowe, za: https://www.facebook.com/227951087237218/photos/a.227952230570437.60902.227951087237218/1053947114637607/

Categories: Świat i Kościół | Tagi: , , , , | 4 komentarze