Monthly Archives: Grudzień 2015

Adwentowe wzruszenia

gwiazdeczkoKiedy ma się dzieci, wiele rzeczy przeżywa się po raz drugi. Po raz drugi przeżywam fascynację kreskówkami z dzieciństwa, zainteresowanie dziecięcymi książkami czy pierwsze trudy matematyczne albo kaligraficzne. Po raz drugi przeżywam też wzruszenia związane z dzieciństwem czy wczesną młodością. W tym Adwencie jest to związane z przygotowaniem mojego syna do świąt Bożego Narodzenia. W katolickiej szkole, do której uczęszcza, poznają najróżniejsze informacje dotyczące narodzin Syna Bożego, ale słuchają również czasem dziecięcej muzyki dotykającej tej tematyki. Stąd też powrót do pięknego utworu „Świeć, gwiazdeczko, świeć” Arki Noego. Piękny utwór, wspaniały teledysk – którego, zdaje się, nie znałem za czasów, kiedy sam słuchałem Arki. Dzieci idące do Betlejem ratują po drodze zwierzęta, które znalazły się w potrzasku. Na koniec spotykają je przy żłóbku Jezusa.

Stąd już niedaleka droga do mojej chyba najbardziej ulubionej piosenki Arki Noego: „Na drugi brzeg”. Pisałem już kiedyś notkę opartą o ten utwór. Osiem lat temu. Nie jest tak, że towarzyszył mi on przez cały ten czas. Wrócił teraz, razem z „Gwiazdeczką”, w czasie Adwentu. Teraz, kiedy jestem o osiem lat starszy, mam żonę i trójkę dzieci. A wzruszenie dawnym wzruszeniem pozostaje. I przypomina się, że Adwent nie jest tylko oczekiwaniem na narodziny Pana Jezusa w żłóbku. Że nie jest to tylko oczekiwanie na narodziny Jezusa w nas, w naszym życiu. Ale jest to też – a może przede wszystkim – oczekiwanie na ostateczne, końcowe przyjście Jezusa w chwale. Na ten moment, w którym każdy z nas umiera i wyrusza na spotkanie Pana Jezusa w wieczności. Bo wciąż jestem pewien, że każdy ma swój osobisty koniec świata. Każdy „przeżywa” koniec świata w momencie śmierci. I dlatego „Na drugi brzeg” staje się jeszcze bardziej adwentową piosenką, niż „Świeć, gwiazdeczko…”.

Tak jest mało czasu mało dni
Serce bije tylko kilka chwil.
Niespokojne czeka wierci się
Kiedy w końcu Ty przytulisz je.
Tak jest mało czasu mało dni
Serce bije tylko kilka chwil.
Nie wiem czy Cię poznam ale wiem
Że na pewno ty rozpoznasz mnie.

Adwent jest, był i będzie czasem radosnego oczekiwania. Nie jest to tzw. „czas zakazany”, w którym nie można urządzać zabaw, nie można tańczyć i się radować. Niektórzy katecheci starej daty nadal utrzymują, że tak jest, bo tak jest w polskiej tradycji, ale to nie znaczy, że Kościół tak naucza. Adwent jest czasem radosnego oczekiwania, ale nie tylko na narodziny Chrystusa, ale także na własną śmierć. Na spotkanie z Bogiem twarzą w twarz. Twórcy Arki Noego znakomicie ujęli ten paradoks w słowa w piosence „Na drugi brzeg”. Jest to piosenka w której czuć obawę przed śmiercią – tak naturalną dla każdego człowieka. Ale czuć też ogromną radość i nadzieję na zbawienie. Bóg w chwili śmierci zaprasza nas do siebie i wiemy, że rozpozna nas kiedy już umrzemy.

Zabierzesz mnie na drugi brzeg
Za Tobą będę do Nieba biegł.
Zabierzesz mnie na drugi brzeg
Za Tobą będę do Nieba biegł.

Warto podejść do tych ostatnich chwil Adwentu z tą ogromną nadzieją i miłością do Boga, którą mają śpiewające w Arce Noego dzieci. Dziś już przecież dorośli ludzie. Ciekawe, czy oni sami potrafią przeżyć tę tajemnicę tak, jak wtedy.

____________________________________

We wpisie zastosowano następujące zdjęcie:
1. Kadr z teledysku „Świeć, gwiazdeczko, świeć”, źródło: http://www.dailymotion.com/video/xvyqd6_swiec-gwiazdeczko-swiec-arka-noego-piosenka-dla-dzieci_music

We wpisie zastosowano następujące filmy:
1. Arka Noego, „Świeć, gwiazdeczko, świeć”
2. Arka Noego, „Na drugi brzeg”

Reklamy
Categories: Duchowość i moralność | Tagi: , , , , | 2 Komentarze