Monthly Archives: Luty 2016

Sprawa Bolka

BolekTemat, który poruszył opinię publiczną w ostatnim czasie, to temat Lecha Wałęsy, który miał współpracować ze służbami bezpieczeństwa w latach 1970-1976, o czym świadczą dokumenty odnalezione w tzw. szafie Kiszczaka. Wdowa po peerelowskim generale z jakichś powodów postanowiła pozbyć się papierów i zgłosiła się z nimi do IPNu, gdzie potwierdzono obecność teczki TW Bolka z własnoręcznie złożonym przez Wałęsę podpisem. Sam były prezydent, przywódca Solidarności i laureat pokojowej nagrody Nobla twierdzi, że to wszystko nieprawdziwe, spreparowane dokumenty, a Newsweek, TVN i generalnie cały mainstream (poza którym znalazło się już TVP) mu wierzy, dodając do opisu dokumentów niepozorne słówko „rzekome”.

Generalnie opinii jest wiele, warto przytoczyć choćby te, z których dowiadujemy się, że nawet jeśli Wałęsa był Bolkiem i współpracował, to później odszedł od tej współpracy, stanął na czele ruchu Solidarności i obalił komunizm (jak o sobie mówi: „sam obalił komunizm”). Padają też pytania, w sumie logiczne, dlaczego człowiek który donosił miałby przyczynić się do obalenia systemu ludzi, którym donosił? Wydaje się jednak, że warto spojrzeć na to szerzej.

Wiemy, że Lech Wałęsa, gdy został prezydentem, wypożyczył z IPN dokumenty dotyczące TW Bolka – między innymi jego spisane donosy. Wiadomo też, że te teczki do IPNu nie wróciły po zakończeniu prezydentury Wałęsy – sprawa została zgłoszona już kiedy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski. Historycy, którzy zajęli się zbadaniem peerelowskiej historii Lecha Wałęsy, Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk, przejrzeli tysiące dokumentów i znaleźli wśród nich nie dość dokładnie pousuwane wpisy dotyczące TW Bolka. Wiemy również, że kiedy Wałęsa był prezydentem, doprowadził do natychmiastowego obalenia rządu Jana Olszewskiego, ponieważ osoby działające w tym rządzie (m.in. ten „psychicznie chory” Antoni Macierewicz) przeprowadzały ekspresową lustrację, upubliczniając dokumenty dotyczące poszczególnych, będących u władzy osób. Czegoś musiał obawiać się prezydent Lech Wałęsa, że obalił pierwszy i do czasów PiS ostatni rząd, który chciał odciąć się od polityki grubej kreski. Te rzeczy wiemy z dwóch doskonałych filmów wyświetlanych niedawno w już nie mainstreamowej Telewizji Polskiej: „TW Bolek” oraz „Nocna zmiana”.

Wiemy też, że po wszystkich strajkach i stawianiu warunków przez Solidarność nastąpił Okrągły Stół i przygoda z Magdalenką. Okrągły Stół i Magdalenka to nie był moment, w którym obalono stary reżim tak, by od tej pory panowały rządy demokratyczne. To był moment, w którym opozycjoniści dogadali się z władzą komunistyczną, w którym doszli do porozumienia nad dalszym kształtem Polski, w której wszyscy będą mogli szczęśliwie współrządzić. Nigdy nie doszło do obalenia komunistycznego systemu, w Polsce nikt nie burzył muru jak w Berlinie. U nas doszło do porozumienia i tak naprawdę nie wiadomo do końca, jaki dokładnie kształt miało to porozumienie. Wiadomo za to, że sugestie opozycji (w tym chyba przede wszystkim Michnika) dotyczyły kształtu wspólnie sprawowanej władzy („Wasz prezydent, nasz premier”), że przeszłość odkreślono – za sprawą premiera Mazowieckiego – grubą linią. On sam brał podobno pod uwagę to, że ta kreska może zostać zrozumiana inaczej, niż tylko brak odpowiedzialności nowej władzy za stare rządy. I znowu Michnik potwierdził, że wprawdzie nie jest kryptokomunistą, ale uważa, że Polacy powinni się pojednać, że Kaczyński powinien podać rękę Kwaśniewskiemu.

Rząd Olszewskiego, chcący wprowadzić zmiany, został obalony w ciągu jednej nocy przez prezydenta, który bał się, że prawda wyjdzie na jaw. Kolejna szansa na dojście do prawdy pojawiła się w 2005 roku. Rząd Prawa i Sprawiedliwości został doprowadzony do samorozwiązania po 2 latach. Minęło 8 lat i teraz pojawiła się szansa na zmianę, ponieważ rządu, który ma samodzielną większość w sejmie, nie będzie tak łatwo obalić. I w tym wszystkim pojawia się sprawa Wałęsy vel. Bolka. Przypominamy sobie też pogrzeb generała Jaruzelskiego z honorami, na Powązkach. Pogrzeb Kiszczaka już nie tak uroczysty, ale emeryturę generalską dostawał – ktoś, kto był zbrodniarzem za czasów PRL. Teraz wychodzą papiery, które miał i trzymał na różnych ludzi, między innymi na dawnego przywódcę Solidarności. I trzeba sobie zadać kilka pytań.

Pytanie najważniejsze: czy komunizm został obalony? Czy ktokolwiek kiedykolwiek w Polsce doprowadził do obalenia starego systemu? Doszło do porozumienia między opozycją, a władzami dawnego systemu. Do porozumienia, którego szczegółów nie znamy. Bo nie mamy pojęcia, kto przez te wszystkie lata trzymał na kogo papiery w piwnicach i szafach. Dziś możemy powiedzieć, że jakieś papiery są i że przez lata mogły służyć do szantażowania osób, z którymi pozornie doszło się do porozumienia. Przez lata Lech Wałęsa mógł pozostawać w politycznym szachu – zresztą prawdopodobnie pozostawał, skoro jego teczka ujrzała światło dzienne tak szybko po śmierci Kiszczaka. Z jakichś powodów komunistyczni generałowie byli zawsze zbyt chorzy, by móc zostać osądzeni. Z jakichś powodów dostawali emerytury większe niż osoby, które torturowali podczas stanu wojennego. Z jakichś powodów Kwaśniewski i Miller mogli spokojnie dojść do władzy i rządzić, mimo że w państwie, w którym obalono reżim, powinni zostać osądzeni za swoją działalność w owym reżimie. To wszystko świadczy o tym, że komunistyczny reżim nigdy nie został obalony – podobnie, jak Związek Radziecki, zmieniając się w Rosję, nie przestał istnieć. Demokratyczna Rosja wybiera Władimira Putina, a opozycja jest niszczona. W Polsce usiłowano zniszczyć PiS (próbował to zrobić między innymi wcześniej wspominany kolaborant Michnik), ale na szczęście nie jesteśmy Rosją.

Komunizm w Polsce nigdy nie został obalony. Solidarnościowcy doszli do porozumienia z władzą PRL tak, żeby wilk był syty i owca cała. Przez co co jakiś czas do władzy dochodzą byli działacze PZPR, a szafy zgarniający śmietankę generałów wypełnione są hakami na tych, z którymi się dogadali. Anna Walentynowicz – która zginęła pod Smoleńskiem – pytała Lecha Wałęsę w liście otwartym: „Dlaczego okłamałeś wszystkich mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajk 14.08.1980r. zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej z Gdyni?”. Ten temat nie bywa podejmowany w „poważnych” mediach, ale pora zapytać – skoro pytała o to Anna Walentynowicz – czy rzeczywiście Lech Wałęsa przeskoczył płot? I gdzie dokładnie jest ten płot? Jeśli Walentynowicz miała rację, to Ktoś Wałęsę do tej stoczni w 1980 przywiózł motorówką. Mówi się, że byli to ci sami ludzie, z którymi współpracował w latach siedemdziesiątych. Jeśli tak, to czy Wałęsa rzeczywiście zakończył współpracę w 1976, czy później wciąż współpracował, może mniej oficjalnie? Czy – podobnie jak część opozycji – dogadał się z komunistami już wcześniej, przed okrągłym stołem? Pytania można mnożyć, ale nie w tym rzecz.

Rzecz w tym, że sugerowanie, jakoby Wałęsa coś tam podpisał i na kogoś tam donosił, ale potem zerwał ze wszystkim, został przywódcą opozycji i obalił komunizm, jest zwykłą naiwnością. Nie mamy pojęcia, czy rzeczywiście odszedł od współpracy, a jego działania dotyczące niszczenia papierów i obalania rządu Olszewskiego sugerują raczej, że nie kierował się tylko zwykłym tchórzostwem, które nie pozwoliło mu się przyznać do współpracy w latach siedemdziesiątych. Jeśli logicznie pytamy, dlaczego Wałęsa miałby donosić władzy, którą potem obalił, możemy logicznie odpowiedzieć: Wałęsa nigdy nie obalił tej władzy. Porozumiewając się z Kiszczakiem stał się częścią systemu, podobnie jak broniący układu z Magdalenki Adam Michnik. I jeśli teraz Wałęsa wpada, to bronienie go przez Michnika jest dość śmieszne. To trochę jakby złodziej bronił złodzieja, że wcale nie ukradł. Bo jeśli wpada Wałęsa, to wpada i Michnik, i cała reszta ludzi którym wydaje się, że nadal rządzą, choć to PiS wygrało wybory.

A nadal nie wiemy na kogo jeszcze są papiery w teczce Kiszczaka.

____________________________________

We wpisie zastosowano ilustrację ze strony https://www.facebook.com/mieso.wyborcze/photos/a.665287236883901.1073741826.664710256941599/970735063005782/

Filmy o których wspomniano we wpisie:

Reklamy
Categories: Świat i Kościół | Tagi: , , , , | 2 Komentarze