Monthly Archives: Sierpień 2014

Gdyby Jan Paweł nie umarł, nie byłoby Jana Pawła II

Jan Paweł I był papieżem, który zasiadał na tronie papieskim przez bardzo krótki okres czasu. Wybrany w czasie konklawe 26 sierpnia 1978 roku, uroczyście objął stanowisko 3 września tegoż roku, a zmarł 28 września. Jego pontyfikat trwał więc nieco ponad miesiąc, a nagła śmierć do dziś wzbudza wiele kontrowersji. Albino Luciani po wyborze na papieża przyjął jednak imię Jan Paweł (na cześć swoich dwóch poprzedników – Jana XXIII i Pawła VI), a nie Jan Paweł I, tak jak i dziś będący biskupem Rzymu Franciszek nie nosi przy swym imieniu dodatku „Pierwszy”. Do imienia „Jan Paweł” dodano rzymską liczbę oznaczającą „jeden” już po jego śmierci. A zrobiono to dlatego właśnie, że jego bezpośredni następca przyjął również imię Jan Paweł, tym razem by upamiętnić swego nagle zmarłego poprzednika. Wówczas to Karol Wojtyła otrzymał numer „drugi”, a Albino Luciani – już pośmiertnie – „pierwszy”.

POPE JOHN PAUL II POPE JOHN PAUL IWydaje się logicznym stwierdzenie, że gdyby nie przedwczesna, nagła śmierć Jana Pawła I, jego następca prawdopodobnie przyjąłby zupełnie inne imię. Nie tylko zresztą to, ale również papieżem zostałby prawdopodobnie ktoś zupełnie inny. Gdyby nie niewyjaśniona do końca śmierć Albino Lucianiego, Karol Wojtyła raczej nigdy nie trafiłby na tron piotrowy, nie mielibyśmy papieża Polaka, „naszego” papieża. I, może dało się to zauważyć już, cały ten mój wywód wpisuje się idealnie we wcześniejszą tematykę dziecka śmierci. Tylko tym razem chodzi o imię.

Mamy z moją Żoną taką umowę, ku sprawiedliwości, że wybieramy imiona naszym dzieciom na zmianę. Na początku, ustaliliśmy, jeśli urodziłby się chłopak, ja nadałbym mu imię. Jeśli zaś dziewczynka – imię wybrałaby Żona. I kontynuując – imię drugiemu chłopcu wybierać miała Żona, a drugiej dziewczynce ja. Są przy tym pewne obostrzenia, jak na przykład takie, że dziecko nie może nosić imienia, którego nie nosił żaden święty patron. Albo nie może nosić imienia, które podoba się tylko jednemu z nas, a drugie go nie akceptuje. W efekcie kilka imion odpadło, ale co do większości jesteśmy w stanie się dogadać. A skoro naszym pierwszym dzieckiem jest chłopiec, to nosi imię zgodne z moim pomyślunkiem. A druga jest dziewczynka i to Żona nadała jej imiona. A potem było trzecie dziecko.

Nasz Trzeci zmarł. Zmarł na tyle wcześnie, że nie dało się określić jego płci w stu procentach, ale i na tyle późno, że lekarz zdążył wcześniej określić jego płeć z pewnym prawdopodobieństwem, graniczącym z niepewnością. Było możliwe, ale nie pewne, że Trzeci był chłopakiem. A skoro był chłopakiem, to nosił imię takie, jakie chciałaby moja Żona. Komplikacje jednak pojawiły się już w momencie nadawania tego imienia dziecku, które nawet nie mogło zostać ochrzczone. Zastanawialiśmy się, czy może nie pochować go pod imieniem innym, niż planowane. Myśleliśmy o nienadawaniu mu imienia, bo „Bóg zna jego prawdziwe imię”, ale nie dało się tego zrobić – urzędnik musiał wpisać jakieś imię, żeby zarejestrować śmierć maluszka. Zdecydowaliśmy, że najbardziej sprawiedliwe wobec niego było nadanie mu takiego imienia, jakie było zamierzone od początku. I tak oto nasz Trzeci, przedwcześnie zmarły dzieciaczek otrzymał imię Piotr Łukasz i pod tym imieniem został pochowany.

A potem pojawiło się kolejne dzieciątko, któremu też trzeba było nadać imię. Kolejna burza mózgów między nami podsunęła nam kilka pomysłów. Pierwszym było to, że jeśli będzie to chłopiec, to imię nadam mu ja, bo Trzeci nosił imię od mojej Żony. Drugą myślą było nadanie innego imienia, również wybranego przez moją Małżonkę. Ale wciąż nie skreślaliśmy imienia Piotr Łukasz z listy możliwości. Nie byliśmy jednak pewni, czy to jest dobry pomysł. Czy to jest sprawiedliwe wobec Trzeciego, który odszedł od nas przedwcześnie, ale dostał od nas imię i pod tym imieniem został pochowany. I wtedy właśnie przyszło mi do głowy to porównanie. Gdyby Jan Paweł nie umarł, nie byłoby Jana Pawła II…

116Karol Wojtyła przyjął imię Jana Pawła po swoim przedwcześnie zmarłym poprzedniku. Nosił je z dumą, choć nie porównywano go nigdy do Albino Lucianiego, a on nie próbował być taki, jak tamten. Przejął imię po nim, by uczcić jego życie i śmierć. I dzięki tej sytuacji my postanowiliśmy nadać naszemu czwartemu dziecku, jeśli będzie chłopcem, imię Piotr Łukasz, takie samo, jakie nosił jego zmarły przedwcześnie brat.

Piotr Łukasz, bez dodatku „drugi”, urodził się 25 sierpnia 2014 roku. Jest chłopcem, tak jak prawdopodobnie był nim jego „poprzednik”, ten którego imię nosi. I jeśli pewnego dnia pójdziemy na cmentarz, by zapalić znicz na grobie naszego zmarłego maluszka, a Piotruś zapyta dlaczego tam jest jego nazwisko, opowiemy mu dokładnie tę samą historię. Wierzymy, że zrozumie, tak jak w tej chwili rozumie to jego pięcioletni brat.

Dziękuję wszystkim za troskę i modlitewne wsparcie, zarówno gdy zmarł nasz Trzeci, jak i gdy oczekiwaliśmy na Czwartego. Chwała Panu!

____________________________________

We wpisie zastosowano następujące ilustracje:

1. Jan Paweł I wita kardynała Karola Wojtyłę, za: http://wojdalscy.republika.pl/galeria/jp2/slides/z2634086G.html

2. Piotr Łukasz, autor zdjęcia: Maurycy Teo

Categories: Ku chwale innych, Uncategorized | Tagi: , , , , | 4 komentarze